Lot nad kukułczym gniazdem

Album cover art for "Lot nad kukułczym gniazdem" by Kaczor BRS & Pafto

Kaczor BRS & Pafto - Rap

Lot nad kukułczym gniazdem

0 Plays

Duration: 3:21

View Album

Lyrics

Zwrotka 1: Kaczor BRS Nie było nikogo i nikt nie miał fani Połowę to walnąłbym w samarke To lot nad kukułczym gniazdem Trapanacja czaszki 3, 3, 10 i saże Wyciągam spod kompa wiertarkę i idę A na korytarzu typek, śrubokręt wyciąga i wsadza go w gniazdko Namoczony wodą, siemanko Karaluchy wszędzie i wszędzie czuć wilgoć W kanapce ląduje szare bydło Wiesz co chce, byś myślał nie pykło Bo wtedy się wkręcam i pobojowisko Kuwetke ma każdy i patrzy z wysokości Czy mogę dzieci zostawić dzisiaj u Ciebie Nie dociągnięsz dziś połowy tej nocy Marchewki, ogórki, pomidor i ser Nad kukułczym gniazdem lecę i wbijam Ta płyta jak bomby co wpadły na Irak Życie, psychiatryk i jebana lina Na siłowni dzisiaj tu ziomek zaczynam Krew z nosa leci bo święty nie jestem Choć czasem smakuje tu kurwa jak wertel Odwiedzam twą chatę i La Vida loca Trapanacja czaszki nie otworzysz oka Wojnaaa, nad kukułczym gniazdеm, oczkaa Podejmuje walkę, choć taam bo miewam tu traumę Jеstem, mam daleki zasięg Oczy czerwone i wysokie tętno Obcasy wysokie i od życia wpierdol Jesteśmy tu razem i nie bywa lekko Wymieszani ziomek jak cukier z saletrą Zwrotka 2: Pafto Nie było tu lekko i nikt nie był pewien Wskakujcie na pento, pali podniebienie Znowu niezawodni 33-10 Do kieszeni kromki wchodzimy na pętlę Popalone jointy to lot nad kukułczym Za Maryi rządy przekręcany kluczyk Popękane buty, Europa wita Pafto 010, BRS klasyka Z okiem na psychiatryk zarzucają wersy Nie ma tego złego co na dobre nie wyszło, wierz mi Postaw liczydło, policz prawilniaków Jebać podrabiane kurwy, sąd, układy i tajniaków Pociągnie za sobą pociąg towarowy Nad kukułczym gniazdem łykaj psychotropy Kto pierwszy tu kurwo rzuciłby kamieniem To nie trafi, pudło, idziemy po Ciebie Huragan poskładać mógłby wszystkich Nie macie podjazdu do naszych tu bliskich Tak się kręci za swoich palicie gwizdki Fałszywe lisy padają na cycki Parno jak w kominie zapraszam do tańca Polska, Europa z nami emigracja Dojadam kolacja i przypalam szluge To jak trepanacja i podejście drugie Popalone styki na zwoje nakręcam Fazy, elektrycy słyszysz nasz potencjał Zapierdolisz teścia a ja rosnę w siłę Po terenie deptam, gęstą mamy ślinę Obcinam kamerę chodzą jak na szczudłach Obracam monete i płytę wypuszczam Uliczne collabo i pocięta kurtka Loty nad oprawą, materiał do kupna

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Kaczor BRS
  • Pafto