Klasycznie

Lyrics
[Zwrotka 1: Kaczor BRS] Sztuczne afery, sterydy dzieciak Wybite zęby leżą na glebie, zaliczony plecak To jest powrót do macierzy, to stara gwardia Wychowały zdarte pięści i piwo na ławkach Nie opuszczamy gardy, gonią rozwścieczone harty Albo uwalisz na cipę, albo zawiną Ci fanty To klasyczny rap dzieciak, wpierdol na policji Na klatkach pachnie, nie znaleźli liści Odmawiam zeznań, a w tle słychać matki płacz Do wit nie dopływa krew bo to kryminalny rap Niebieskie twarze, każde słowo ma tu moc Kaczor BRS tu chwyta i daje najlepszy sort, elo Wszyscy bracia komitywa na podwórko Cali niebiescy w dzień zamienia się tu północ W domu gruby syf, butelką wali na głowę Klasyk rap to neguje i w dupę wali Ci korek [Refren: Kaczor BRS] Co tam się wywinie, na podwórku klasycznie Żywe instrumenty i palone liście Ściany pomazane i ucieczki przed policją Społeczniaki prują się - reprezentuje hip-hop [Zwrotka 2: Kaczor BRS] Co tam się wywinie, tego nikt nie przewidzi Posłuchajcie małolata, co z policji szydzi Pierwsza liga, rap klasyka, zamknąć dupy bo nawijam Nie znasz koluniu tych wersów to poniosą Cię na kijach Stara szkoła rapu, klasyczny klimat Plenerowo blanty i nocne akcje w kominach Od widzenia do widzenia, do zobaczenia wariacie Pozdrowienia do więzienia, rap w celi czy na chacie leci Nie dla dzieci, niebieskie twarze Przedawkowane kolędy i karetki na sygnale Czas ucieka a my nie pochowana nas rap klasyka Na podwórku klimatowo, pomazane mury, wiraż Znowu zabrał, wraca karma Siniaki na rękach, od dymu siwo na klatkach Popalone Styki, witam wszystkich w patologii Kaczor BRS, uważaj - czają się jebane wąsy [Refren: Kaczor BRS] Co tam się wywinie, na podwórku klasycznie Żywe instrumenty i palone liście Ściany pomazane i ucieczki przed policją Społeczniaki prują się - reprezentuje hip-hop [Zwrotka 3: Kaczor BRS] Wino gdzieś na murku i nowe tatuaże Na podwórku klimatowo, wyszedł z puchy, elo bracie Napierdala rap klasyka, musisz se poradzić Bo albo Cię wybebeszą, znów szumią lasy Bez ryzyka nie ma zysku, beze mnie nie ma muzyki Klasycznie na klatce baty, bo powiększanie ekipy Od najmłodszych lat kolego, ta sama tu droga Czasem w butach beton, trzeba iść po schodach Ale z ekipą tu raźniej i klasyka na czaszce Ukierunkowała życie, leci na zakłady karne Pierwsza liga, rap klasyka w narkotyki i bajlando Policyjne naloty - posprzątane dawno Stare czasy - murek i wino za czwórkę Idziemy na harunek - dawajcie gotówke Podwórko i alkoholizm, grube szczyty i mamona Rap klasykiem to okraszam i wale Ci z kopa
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kaczor BRS