Nie jest tak źle

Lyrics
[Refren: Kacper HTA, **Gibbs**] Nie jest tak źle **Żołnierzu głowa do góry** Jeszcze możesz to mieć **I lecieć ponad te chmury** Tylko wtedy ma sens Jeśli wierzysz i chcesz Żeby zenit był tam Gdzie wyznaczysz swój cel [Zwrotka 1: Kacper HTA] Nie chcesz wierzyć im Kiedy piszą, że tylko money ci daje to Że kilogramy tej samej kawy której jaramy daje nam moc Zapierdalamy na 4 zmiany Bo codzień dbamy by zmienić los A chcemy dać dużo więcej wam Na zimne dni kiedy kończysz lot Bywało, że było różnie Do dzisiaj bywa że trudniej Kiedyś to ziomy i deale I marzenia poszły w pustą studnię Dzisiaj jest żona i Lili Chata i muza i really jest fajnie Kiedy się kładę tu z nimi dla chwili Czujemy, że tu nie ma bajer Ale to życie, nie kino Też mamy lepiej i gorzej Też się kochamy, wspieramy A jak sie kłócimy to prawie idziemy na noże Też mamy długi i raty I ludzi, co nas zawiedli Mieli być zawsze, mieli być tutaj Ale ich nie ma, bo kurwa uciekli (gdzieś) Ale ich nie ma, bo kurwa uciekli (gdzieś) [Refren: Kacper HTA, **Gibbs** x2] Nie jest tak źle **Żołnierzu głowa do góry** Jeszcze możesz to mieć **I lecieć ponad te chmury** Tylko wtedy ma sens Jeśli wierzysz i chcesz Żeby zenit był tam Gdzie wyznaczysz swój cel [Zwrotka 2: GMB] Wciąż szukam miejsca, gdzie zło odesłać Nie poddam się tak łatwo nawet jeśli braknie sił Nie ma co czekać Choć droga kreta Sięgam po swoje Jakbym dopiero co zaczął żyć Czemu to dobro Ci ciągle wycina numery? Za często tańczę z nim pogo Lub twoja wrogość ustawia bariery Jakby ci sie miało nie przydać Samotnie łapiesz za stery Z nadzieją, że dasz rade wygrać Kończysz jak Midas zgubi cię przepych Rap dla mnie jak totem Nie zmieni twój poker face Nie żaden gang Kolejny wers, zawsze schowany jak token Obrałem drogę mam twoją zgodę gdzieś Nie jest tak źle W kolejny rejs Z odwaga lecę jak Forrest [Bridge: GMB] Już nie przeoczę żadnej szansy, zawsze gram fair Ilu zawiedzie na mej drodze jeszcze, god damn Wielu z nich nie wytrzymało już tej presji W życie nic nie wnieśli, teraz łatwiej mi wziąć wdech [Refren: Kacper HTA, **Gibbs** x2] Nie jest tak źle **Żołnierzu głowa do góry** Jeszcze możesz to mieć **I lecieć ponad te chmury** Tylko wtedy ma sens Jeśli wierzysz i chcesz Żeby zenit był tam Gdzie wyznaczysz swój cel [Zwrotka 3: Felipe] Mam w sobie tą pewność Ona rozjaśnia mi ciemność Że nie wszystko jedno Czy na 19tkach czy z buta podążasz na serio Droga prowadzi przez pieklo Po drodze legną w gruzach W podłodze kolce, twarde jak beton Jak tniemy bełkot ??? płuca A ja leże wpatrzony w niebo Nie czuje nic, mógłbym przysiąc Mam deja vu, zbyt wiele chwil, dobrych i złych mam milion Już nie chce ich jak vis a vis Wciąż patrzą mi na ręce Jak cichy widz zamilkne dziś Ciekawe co przyniesie Kolejny dzień umacnia mnie przy swoim bardziej Czas rzuca cień i coraz go mniej Podnoszę do góry mą tarcze Nie jest tak źle Jakby nie było Zawsze może być gorzej Chociaż już nie mogę, to biorę wdech Dźwigam do góry swą głowę [Refren: Kacper HTA, **Gibbs** x2] Nie jest tak źle **Żołnierzu głowa do góry** Jeszcze możesz to mieć **I lecieć ponad te chmury** Tylko wtedy ma sens Jeśli wierzysz i chcesz Żeby zenit był tam Gdzie wyznaczysz swój cel
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kacper HTA