Azkaban

Album cover art for "Azkaban" by Kacper HTA & Oliver Olson

Kacper HTA & Oliver Olson - Rap

Azkaban

0 Plays

Duration: 3:54

View Album

Lyrics

[Zwrotka 1: GMB] Zamknięty jak w klatce, choć twardy mam pancerz, rysuje się grymas Tu zachodu jest warte, sam wejdę na skarpę, mój bagaż jak skrzydła Kto by stracił tą szanse, są chmury jak Halfen, układam na wymiar Słychać ostatnią salwę, bo życie nie Marvel, zachłanny tu kończy jak Midas Muszę swoje emocje dziś okryć, żadne z nich nie typuje do rezerw Zmuszę każdy kolejny dzień zwłoki, by na życie nie wpłynął już więcej A co jeśli nie mówią nic oczy? Moje myśli, że jestem ich więźniem Kto ma tu różne plaże jak Lukia, plecami odwróci się zawsze jak reverse [Refren: GMB] Jak wiele stracisz, jeśli nie otworzysz duszy swej Łatwo się sparzyć, tu w każdym z nas budzi ten sam lęk Tu jak Pankracy każdy walczy, by się spełnił sen Łatwo się sparzyć, ey, łatwo się sparzyć [Zwrotka 2: Kacper HTA] Nie jestem jeden na milion, jestem jeden z milionów Zamkowa cela przeważnie jest parę pięter od złotego tronu Kminie jak Scofield i znów uciekam jak Ryszard Niemczyk Klisza za mną jest potargana, a miała trzymać stalowe więzy Azkaban, znam dobrze, dusza i ciała jak zbiór potrzeb W celi śmierci naciągasz kuszę, obiecałeś że będzie dobrze Pędzi ciągle, jak żyć mądrze, jak być kimś, gdy liczą sos Nić wspomnień, da Ci jutro, lepsze dni, czysto i koc [?] [Refren: GMB] Jak wiele stracisz, jeśli nie otworzysz duszy swej Łatwo się sparzyć, tu w każdym z nas budzi ten sam lęk Tu jak Pankracy każdy walczy, by się spełnił sen Łatwo się sparzyć, ey, łatwo się sparzyć Jak wiele stracisz, jeśli nie otworzysz duszy swej Łatwo się sparzyć, tu w każdym z nas budzi ten sam lęk Tu jak Pankracy każdy walczy, by się spełnił sen Łatwo się sparzyć, ey, łatwo się sparzyć [Zwrotka 3: Felipe, Felipe & Gibbs] Mój Azkaban, zamknięty świat, jestem tu sam często mam to wrażenie Że tkwię tu od lat i kręcę swój bat jakby na własne życzenie Gaszę pragnienie jak światło, tylko sumienie zostało mi chyba Choć życie mnie parzy jak magmą, nie boli tak, bo z wiekiem skorupy przybywa Zrywa się zew, na zmianę stres, w warkocze łez przeplata Smutek i śpiew, ostatni wdech, spadam na łeb, by latać W przestworza gdzie zorza wskazuje mi drogę, nie robię, bo muszę, a tworzę bo chce Wciąż jestem na torze i życie w kolorze to jedyny lek [Refren: GMB] Jak wiele stracisz, jeśli nie otworzysz duszy swej Łatwo się sparzyć, tu w każdym z nas budzi ten sam lęk Tu jak Pankracy każdy walczy, by się spełnił sen Łatwo się sparzyć, ey, łatwo się sparzyć [Zwrotka 4: Oliver Olson] Chciałem trochę hajsu, weź mnie znienawidź Ja nie chciałem być sam, tu serce moje krwawi Nie kupię grama czasu, szczęścia Mojej mamy szczęścia, mojej damy, stan ten damy sobie sami Pryzmat, cela bez blasku, ja jestem jak w potrzasku Sam zamykam się w zamku, jak więzień Azkabanu Słońce maluje dzień Z rana jak dobry klin Mam dosyć bycia clean Niagara, płynę z tym To groźny bywa styl A, A, ej wyjdź Kiedy zerwany film Ja ciągle jestem w tym, na bank [Refren: GMB] Jak wiele stracisz, jeśli nie otworzysz duszy swej Łatwo się sparzyć, tu w każdym z nas budzi ten sam lęk Tu jak Pankracy każdy walczy, by się spełnił sen Łatwo się sparzyć, ey, łatwo się sparzyć Jak wiele stracisz, jeśli nie otworzysz duszy swej Łatwo się sparzyć, tu w każdym z nas budzi ten sam lęk Tu jak Pankracy każdy walczy, by się spełnił sen Łatwo się sparzyć, ey, łatwo się sparzyć

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Felipe FNS
  • Oliver Olson
  • Kacper HTA
  • GMB (POL)