Na dachu bloku (Remix)

Album cover art for "Na dachu bloku (Remix)" by JedenSiedem

JedenSiedem - Rap, Polska

Na dachu bloku (Remix)

0 Plays

Duration: 1:39

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Tymi & Pih] Gdy patrze w górę, widzę chmury, tak jak każdy marzę Zapominam o dziesiątkach przyziemnych zdarzeń Teraz stoję na dachu bloku, spoglądam w dół 20 metrów niżej nie ma żadnych reguł Słyszałeś LTNS, my w ciągłym biegu Skurwysyny kopią doły pod nogami – szczegół Mało radości, dużo bólu jak w walce pitbullów Nie rozbijesz głową tego muru Moje słowa nie będą (Nie będą nigdy) umysłów truły Nikt z nas nie ma szczęścia, by kręcić kołem fortuny Podczas, gdy ty próbujesz grać fair Drugi fauluje, chce mieć lżej i problemów mniej Ja to tak odczuwam i ty to odczuj Stracisz swój interes, jeśli spuścisz go z oczu Uwierzyłem w niego, sam bym za nim w ogień skoczył On nie oddałby za mnie nawet swego moczu (Teraz) Łap moje słowa, dzieciaku, mocno poczuj Pobudka ze snu, przecieranie oczu Nigdy wcześniej nie stałem (Nie) na dachu bloku Nie chcę więcej, słuchaj mnie uważnie, losu nie prowokuj Nie trać wiary w siebie, słowo ze słonecznego stoku Trzymaj się mocno, dzieciaku, pokój! [Refren: Tymi & Pih] Na dachu bloku, dzieciaku, zachowaj spokój Popatrz na błękit wokół, nie rób tego kroku Na dachu bloku, dzieciaku, zachowaj spokój Popatrz na błękit wokół, nie rób tego kroku Na dachu bloku, dzieciaku, zachowaj spokój Popatrz na błękit wokół, nie rób tego kroku Na dachu bloku, dzieciaku, zachowaj spokój Popatrz na błękit wokół, nie rób tego kroku [Zwrotka 2: Pih] Bagnem nazywam miejsca, gdzie złudzenia znikły Gdzie widzę tonących, nie chwytających się brzytwy Skurwysyny szczekają, kąsają jak Mike Tyson Stoję na skraju, trzymam jakoś fason Chcę uciec od tego, wystarczy krok w chmury do przodu Minie sekunda, powitam bogów Samobójcze myśli przechodzą, gdy zostaję sam Medytuję, życie przebiega, z nim mnóstwo twarzy, które znam Mało takich, które naprawdę kocham Większość to te, o które już nie dbam Jedyne, co przedtem, zawsze mnie przeraża Spaść na chodnik, przeżyć, wiara na nogi nie stawia Coś, co siedzi we mnie, do tego mnie namawia Fatalne przeczucie nigdy nie zostawia Na siedem dni w tygodniu sześć przeklinam Jedna doba szczęścia na planecie trzyma Więc pnę się dla niej nadal po schodach krętych Męczące wspinanie, ciągłe zakręty Mam nadzieję, że któregoś dnia to się skończy W jednej chwili, jakby ktoś rozmowę rozłączył Nie chcę kapitulować, iść krótką drogą Choć mówi się, że tylko dobrzy odchodzą młodo Niosę w sobie nadzieję – dla wszystkich mam jej wiele Poziom witalności równa się z zerem [Refren: Tymi & Pih] Na dachu bloku, dzieciaku, zachowaj spokój Popatrz na błękit wokół, nie rób tego kroku Na dachu bloku, dzieciaku, zachowaj spokój Popatrz na błękit wokół, nie rób tego kroku Na dachu bloku, dzieciaku, zachowaj spokój Popatrz na błękit wokół, nie rób tego kroku Na dachu bloku, dzieciaku, zachowaj spokój Popatrz na błękit wokół, nie rób tego kroku

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Tymi
  • Pih