Emptiness

Lyrics
Mięso-spacer miastem Obrzydliwe, chodzące Zbitki mięsa, tłuszczu i uczuć. Czuwa nad nimi rzeźnik, Siła nieskończona i niepojęta. Mięcho myśli, Że jest rzeźnikiem I chce wprowadzać zmiany żując mięso w pyskach. Niestety, prędzej Czy później Zgniją Otruci własnym jadem Kiełbasianym Lub jakimś innym Odwiedziny-łóżko chciałam tylko zasnąć choć raz i przespać noc bez krzyku, płaczu i odwiedzin ale odwiedziły mnie we śnie zakamarki duszy o których nikt nie ma pojęcia o których nawet sama nie wiem patrzę w przepaść i widzę ale nie opiszę, bo nie potrafię bo to boli znowu mną szarpią na boki duszą, ciągną za nogi paraliżują a ja krzyczę niemym wrzaskiem zmawiam pacierz bo ciąglę myślę, że to mój ostatni a później się budzę i znowu umieram ze strachu, paraliżu i umysłu bo nie wiem czy to było na serio czy to tylko wytwór wy - twór wy - obraźni
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Emily Bloodworth