Strzeżone osiedla

Album cover art for "Strzeżone osiedla" by Intruz

Intruz - Rap, Polski Rap

Strzeżone osiedla

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro: Intruz] Ile by nie postawili strzeżonych osiedli Zawsze miedzy nami będą bogaci i biedni Ile by nie postawili strzeżonych osiedli Zawsze pięciu traci a jeden leci do pengi Ile by nie postawili strzeżonych osiedli Zawsze będą bili tego co jest chudziuteńki Ile by nie postawili strzeżonych osiedli Naszych ulic nie kupili, tu nie ukryją fuszerki [Zwrotka 1: Intruz] Waszej polityki, ruchów deweloperki Tam gdzie biedny jest niczym, nikt nie słucha włóczęgi Kopertowe dachy znikają przez koperty Tobie dadzą socjal bez toalety Tu gdzie nas policją straszą, jebać opolskie komendy Za wasze czyny bestialskie za wasze psiarskie zapędy Przyjść się nie odważą a podpisują projekty Potem tworzą na obrzeżach patologiczne obiekty Efekty są tragiczne, ja wam niosę argumenty I tak pójdziecie za głosem, który kradnie wasze renty Jacenty, ucz się ładnie z naszych książek do matury Prędzej uschnie korzeń nim ty dojdziesz do fortuny Jak to słyszysz to sam oceń, ci wióry do oka wsypią Pomyśl jaki procent, chuj z twoją logistyką Ja chcę dom poza obozem i niech rury rdzewieją Jak odłożę, to wymienię ale stąd nas nie wyjebią Oni sprzedali tu drożej, co jest doktorku Ci co mieli oszczędności to kupili kota w worku Mówią o tym od piątku zeszłego tygodnia Powtarzają to co roku, wy ta sama kąpiel błotna Po ulicy krąży Intruz, lepiej zasłoń okna Poziom mojej arogancji ma smak gorzki w waszych mordach Zero wentylacji, odetchnąć obiecali Twój świat jest fascynujący w wersji pięćdziesięciu cali Nie ocali cię tonący, za to błyszczący zostawi Spójrz kurwo w oczy tym co bez dachu zostali Moje słowa to na ich pierdolenie detergenty Dziś młodzi starszych prowadzą bo to uliczne diamenty Ile by nie postawili strzeżonych osiedli Swojaki znają rewiry i mają nawyki z dzielni Tutaj bezkarne są świry, za smakołyki płacą Tutaj wszystko jest jadalne albo na handel i w transport Segregują społeczeństwo, czekają aż kompot skiśnie Jebać ich przepisy bo zawsze mieli nas w piździe Grzeją dupska urzędasy sobie w nowym budownictwie Czas robić zapasy nim naliczą ci prowizję Dawaj do mnie na uliczkę, gdzie grasują lokalni Ja tam wolę kamienice, nie regipsowe ścianki Gdzie jak trafisz na ławicę to lepiej zawijaj szkiełka Otwarte są dla nas wasze strzeżone osiedla [Ontro: Intruz] Ile by nie postawili strzeżonych osiedli Zawsze miedzy nami będą bogaci i biedni Ile by nie postawili strzeżonych osiedli Zawsze pięciu traci a jeden leci do pengi Ile by nie postawili strzeżonych osiedli Zawsze będą bili tego co jest chudziuteńki Ile by nie postawili strzeżonych osiedli Naszych ulic nie kupili, tu nie ukryją fuszerki Ile by nie postawili strzeżonych osiedli Zawsze miedzy nami będą bogaci i biedni Ile by nie postawili strzeżonych osiedli Zawsze pięciu traci a jeden leci do pengi Ile by nie postawili strzeżonych osiedli Zawsze będą bili tego co jest chudziuteńki Ile by nie postawili strzeżonych osiedli Naszych ulic nie kupili, tu nie ukryją fuszerki

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Intruz