Spalone słoneczniki

Album cover art for "Spalone słoneczniki" by Intruz & Vin Vinci

Intruz & Vin Vinci - Rap, Polski Rap

Spalone słoneczniki

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Intro: Intruz] Jak zrobiłem to raz, to zrobię drugi, proste [Zwrotka 1: Intruz] Przy przyczepie słoneczniki, rdzą pokryte, odwodnione Na ZWMie świecą szyby, grzeją płyty betonowe Z cegieł pokruszonych kopce, w wózkach dzieci z tabletami Osoby idące w trybie z zawieszonymi dzbanami Na kanapie słoneczniki, dniem i nocą telewizor Gzzz - to kurwa grzechotniki, bo grzechoczą, jak nas widzą Od reklamówek wygięte, od szukania trufli W autobusach stoją, psioczą i trzymają się za rurki Słoneczniki w światłowodach, latarnie na polach, a my między nimi Przez podręczniki przygarbiona młodzież, umarły imiona, powstały loginy Zastąpiły czaty rozmowy z rodziną, ufają bardziej swoim Androidom I zwisają dzbany i do przodu idą słoneczniki i na pasach giną [Refren: Intruz] W kółko na czacie jak chomik, w ruchu, co się nie zatrzyma Twój przyjaciel to Android, wypierdoli Fukushima Kroczy tłum, jak przez pasy, szum, miejskiе my chomiki Dzbany zawieszone w dół jak spalone słonеczniki W kółko na czacie jak chomik, w ruchu, co się nie zatrzyma Twój przyjaciel to Android, wypierdoli Fukushima Kroczy tłum, jak przez pasy, szum, miejskie my chomiki Dzbany zawieszone w dół jak spalone słoneczniki [Zwrotka 2: Vin Vinci] Nie obchodzi ich relacja z bliskimi, jak do tej pory Bo to co ważniejsze dla nich, to to, co wrzucą na story Niby żyją, a jak zmory podążają przez ulice To, co jest narzędziem pracy, dziś ma kontrolę nad życiem Nie miałem tego kiedyś, dzięki Bogu, to, co widoczne dziś na każdym rogu Jak chcesz osiągnąć kolejny level w realnym życiu, to weź się wyloguj Można zamulić na milion sposobów, nie mów mi tylko, że nie mam racji Bywają takie etapy na drodze, że rozwiązań nie ma w żadnej aplikacji Anonim czuje się pewnie, problem na serwie i zapluta morda Chuj mnie obchodzi twoje zdanie typie, my zbieramy propsy, gdy zbiera cię gouda Ciągle szlifowana forma, pracuję ciężko, nie chcę zostać z niczym Wersami robię tu format, jak słoneczniki nie konam na smyczy [Refren: Intruz] W kółko na czacie jak chomik, w ruchu, co się nie zatrzyma Twój przyjaciel to Android, wypierdoli Fukushima Kroczy tłum, jak przez pasy, szum, miejskie my chomiki Dzbany zawieszone w dół jak spalone słoneczniki W kółko na czacie jak chomik, w ruchu, co się nie zatrzyma Twój przyjaciel to Android, wypierdoli Fukushima Kroczy tłum, jak przez pasy, szum, miejskie my chomiki Dzbany zawieszone w dół jak spalone słoneczniki

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Vin Vinci
  • Intruz