Jim Carrey

Album cover art for "Jim Carrey" by Intruz

Intruz - Rap, Polski Rap

Jim Carrey

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Dzieci z Dworca Zoo [Refren] I choćbym nie miał nic, choćby zapomnieć mieli Ja dalej będę iść z uśmiechem jak Jim Carrey Kiedyś nie miałem nic, więc mogą być zdziwieni Ja dalej będę iść z uśmiechem jak Jim Carrey I choćbym nie miał nic, choćby zapomnieć mieli Ja dalej będę iść z uśmiechem jak Jim Carrey Kiedyś nie miałem nic, więc mogą być zdziwieni Ja dalej będę iść z uśmiechem jak Jim Carrey [Zwrotka 1] Dziękuje serdecznie, człowieku, anonimie Kiedyś zwrócę koniecznie rachunek w Manekinie Pamięta krzywe ryje, niech je ziemia zakryje Od waszej życzliwości na pewno nie przytyję Ty masz plamę po winie, ja mam krwi na futrynie W święta spałem przy świeczce, a oni przy Kevinie Zobacz jak pięknie płynie tu na dole, w dolinie Czy tylko ja się śmieję, jak leci dramat w kinie Widziałem, stali w progu, komentowali z boku Oby poczuli stratę, albo zdychali z głodu Chociaż nie ufam Bogu, ciągle obecność duchów Życzę ci straty bliskich, życzę ci bez skrupułów Tylko nie zgub humoru, nie wyhoduj wyrzutów Jak nie będziesz miał wyboru, życzę ci bez skrupułów Szukaj mnie na Opolu, tam gdzie piszą biedacy Zobaczysz uśmiech znów, ale już nie rozpaczy [Refren] I choćbym nie miał nic, choćby zapomnieć mieli Ja dalej będę iść z uśmiechem jak Jim Carrey Kiedyś nie miałem nic, więc mogą być zdziwieni Ja dalej będę iść z uśmiechem jak Jim Carrey I choćbym nie miał nic, choćby zapomnieć mieli Ja dalej będę iść z uśmiechem jak Jim Carrey Kiedyś nie miałem nic, więc mogą być zdziwieni Ja dalej będę iść z uśmiechem jak Jim Carrey [Zwrotka 2] Znów cisza na planie, komicznie to wygląda Bo w opłakanym stanie zaś cieszy mi się morda To moja droga życia, a nie droga kariery Posłuchaj Intruzika z uśmiechem jak Jim Carrey Zadzwoniłbym do ciebie, ty pewnie przy butelce Ja pijackiego raka u siebie w domu nie chce Bardzo pęka mi serce, bo nie widzisz chłopczyka Ja uśmiechnięty jestem, smutne wały Bończyka Pamiętasz moje pismo, dzisiaj znów pisze piórem Zamiast rujnować wszystko wolę być Robin Hoodem Mam przeklęte nazwisko, ale się nie wyrzeknę Wiem, że należy czytać młodemu Jana Brzechwę Pozwól, że się uśmiechnę nim dojdzie do powtórki A uśmiech mam po tobie, szerszy niż kanał ulgi Mówiłaś otwórz oczy, zanim ja swoje zamknie Potrzeba ci pomocy, to ty przegrałaś walkę [Refren] I choćbym nie miał nic, choćby zapomnieć mieli Ja dalej będę iść z uśmiechem jak Jim Carrey Kiedyś nie miałem nic, więc mogą być zdziwieni Ja dalej będę iść z uśmiechem jak Jim Carrey I choćbym nie miał nic, choćby zapomnieć mieli Ja dalej będę iść z uśmiechem jak Jim Carrey Kiedyś nie miałem nic, więc mogą być zdziwieni Ja dalej będę iść z uśmiechem jak Jim Carrey

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Intruz