Dioptrie

Lyrics
Finez: Sto razy powtarzane kłamstwo staje się prawdą Już nauczyłem się dawno, że w końcu zgaśnie sztuczne światło Ty nie mówi mi co warto, jeśli powtarzasz sam to Bo nie rzadko większość okazuje się baranów bandą Ponoć wspólnymi siłami można zdziałać sporo Lecz gdzie potrzebna jest pomoc zwykle nie ma nikogo Stoją obok i patrzą na to z pokorą Albo twierdzą, że mogą, ale za czyjąś zgodą Prawo to nie sumienie, prawo to statystyka W ciemnej masie sam jeden nie masz siły przebicia Twarde prawo, ale prawo - to prawda jak świat stara Nie ma wymiaru sprawiedliwości - jest wymiar prawa I choć pewnie bezwiednie to biernie ciągle powtarzają brednie Świat blednie w tym tempie, ciężej jest dostrzec więcej To miejsce gdzie wszystko wszędzie jest względne jak szczęście najczęściej Ty, spróbuj dostrzec więcej niż stertę ich twierdzeń Ijon SBO: W korytarzach życia idziemy z zamkniętymi oczami Dłońmi zastępując je widzimy fałszywy obraz Kształty wtedy przyjmują jedynie formę granic I mogą okazać się złe, więc po co ryzykować? Otwarcie oczu, krótkowzroczność, której nie zmierzysz w dioptriach Od wewnętrznej strony powiek obraz nienawiści, ognia Gdy patrząc nie widzisz końca to myślisz, że go nie ma Unieś się, horyzont zależy od punktu widzenia! Nie wiem, czy trzeba być masochistą lub głupcem By skupiać bolesny obraz na siatkówce Przez ignorancję jesteśmy ślepi Sami tworzymy generację kalekich Masz rację, gdy czas na determinację nadszedł Dopiero wtedy jaśniej i trzeźwiej zacząłem patrzeć I każdy wybiera sam czy chce widzieć całą prawdę Czy patrzeć tylko na swój cel...
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Producers
- Przemo