Szara strefa

Album cover art for "Szara strefa" by Iceman (POL) & Peja & Kafar Dix37

Iceman (POL) & Peja & Kafar Dix37 - Rap, Polski Rap

Szara strefa

0 Plays

Duration: 4:24

View Album

Lyrics

Language:

[Refren: Sigma] Były szare szeregi, jest szara strefa Łatwo oceniać, pochopnie, gdy dzieli przepaść Nam trzeba chleba, wolności trzeba, a nie obietnic, nie A każda zdrada niech po stokroć na was zemści się Były szare szeregi, jest szara strefa Łatwo oceniać, pochopnie, gdy dzieli przepaść Nam trzeba chleba, wolności trzeba, a nie obietnic, nie A każda zdrada niech po stokroć na was zemści się [Zwrotka 1: Iceman] Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami Tutaj miłość, nienawiść przeplata się, gdzie Smród, brud - to granica między nami Odrapane kamienice, ulice, brudne bramy Tak wita szara strefa, tutaj mieszkamy Gdzie śmieciowe umowy, strach o jutro, ból głowy Ale chwilę, chwilę, chwilę, jedną małą chwilę Dla was wszyscy tu złodzieje, dla nas rząd to debile Więc zamknij ten ryj, przestań kłamać, weź ten ład Chcemy żyć długo tutaj, a nie kilka lat Co? Mamy się cieszyć, żyjąc tu pod wami Chuj z tym rządem, ze ZUS-em i z wielkimi podatkami Wyjdziemy na ulicę, słyszysz, są obsrani To my - szara strefa, niechciani, nielubiani Tu, gdzie życie wkurwia, dusi nas za szyję Wiem, o czym mówię, bo Iceman też tu żyje [Zwrotka 2: Peja] Nic, zupełnie nic od systemu nie wziął Klepał tę bidę, aż powoli w nim coś pękło Jak każdy z rówieśników miewałem tu ciężko Lecz zrobiłem skok na kasę, dzisiaj ponad poprzeczką I nie gadka o szmalu, tylko o rapie w trasie Nie o dupach na tarasie, tylko o tej lepszej szamce Już zdążyli mnie tu poznać, reprezentuję prawdę Tu, gdzie kamienie na szaniec wbrew rządowej propagandzie I pozrywane przyjaźnie, bo mieć lepiej to stygmat Kto przyjaciel, a kto pizda, co za plecami wyzwał Chcą zarabiać tak jak ja, a na twarz mają 2300 Wciąż podchodzę empatycznie do tego zjawiska Relacja bliska to z rodziną, wciąż nieliczni Reszta dawno się rozpierzchła od pożyczki do pożyczki Wciąż wypatrują szansę, kombinują, jak potrafią Lecz od siedzenia na dupie jeszcze nikomu nie skapnął [Refren: Sigma] Były szare szeregi, jest szara strefa Łatwo oceniać, pochopnie, gdy dzieli przepaść Nam trzeba chleba, wolności trzeba, a nie obietnic, nie A każda zdrada niech po stokroć na was zemści się Były szare szeregi, jest szara strefa Łatwo oceniać, pochopnie, gdy dzieli przepaść Nam trzeba chleba, wolności trzeba, a nie obietnic, nie A każda zdrada niech po stokroć na was zemści się [Zwrotka 3: Sigma] Ciągle mi mówią, mi mówią, jak żyć mi mówią i mówią Lecz własnych błędów nie widzą, nie wiedzą, jak się w tym gubią Łatwo oceniać jest cudzą postawę i cudze życie Ot tak pochopnie po prostu, nie wiedząc, co za tym idzie Co miało wpływ na decyzję i co w efekcie jest skutkiem Lecz tak przeważnie tu bywa, to takie płytkie i smutne To takie ludzkie, to chyba wymóg tych czasów Koniec jest jeden dla wszystkich, to tylko jest kwestia czasu Każdemu życie ucieka, na końcu każdy do piachu Każdy chce pożyć, do chuja, nie wierzysz, spytaj chłopaków Dlaczego kwitnie handel wszystkim, co nielegalne Tu większość ryzykuje zamiast czekając na mannę Z nieba, jak nie ma, a trzeba, to idziesz I nic ocenisz nas, spójrz na te kurwy wyżej Jak nie ma, a trzeba pobiegać, to dawaj Niech mi żaden sędzia i polityk nie pierdolą o zasadach [Zwrotka 4: Kafar] Mówią "Kafar, weź to zostaw, nie będzie z tego nic" U mnie praca od podstaw, co dzień leci beat Najwięcej mówią ci, co słabo tu z pomysłem Na miłość, przyjaźń, hajs i na życie Ursynów, Jeżyce i znów potok liter Niech mówią, niech plują, my znowu na bicie My znowu w ekipie z serduchem na dłoni Za lepszej jakości życiem w pogoni To oni - ci źli - tak łatwo powiedzieć Każdy chce zarobić, nikt nie chce siedzieć Wszyscy chcą liznąć lepszego życia Klasa robotnicza, elita, ulica Taniej kupić, drożej sprzedać, jak się nie da, to zajebać Ale nie da się tak tutaj długo żyć Tu, gdzie manny z nieba nie ma, a potrzeba wiecznie chleba I ta myśl - mieć czy być, mieć czy być [Refren: Sigma] Były szare szeregi, jest szara strefa Łatwo oceniać, pochopnie, gdy dzieli przepaść Nam trzeba chleba, wolności trzeba, a nie obietnic, nie A każda zdrada niech po stokroć na was zemści się Były szare szeregi, jest szara strefa Łatwo oceniać, pochopnie, gdy dzieli przepaść Nam trzeba chleba, wolności trzeba, a nie obietnic, nie A każda zdrada niech po stokroć na was zemści się

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Iceman (POL)
  • Peja
  • Sigma NGWM
  • Kafar Dix37