Festiwal bodźców

Lyrics
[Tekst piosenki "Festiwal bodźców"] [Zwrotka 1] Słońce nakurwia w zenicie Opony i koks w powietrzu Z kieszeni leci mi deszcz monet Karta łamie się na pół [Refren] Czuję się falująco Między ekstazą a melancholią Na festiwalu bodźców Doświadczać chcę wszystkiego dotknąć Czuję się falująco Między ekstazą a melancholią I czuję Cię jak pies I chcę Cię zjeść [Zwrotka 2] Koniec świata wojna, trwa szóste wielkie wymieranie Ogon komety kapitału dusi nas pomału Szare bloki na Monte Cassino Chcę uciec stąd jak pies z obroży tyłem [Refren] Czuję się falująco Między ekstazą a melancholią Na festiwalu bodźców Doświadczać chcę wszystkiego dotknąć Czuję się falująco Między ekstazą a melancholią I czuję Cię jak pies I chcę Cię zjeść [Outro] Między ekstazą a melancholią Między ekstazą a melancholią Między еkstazą a melancholią
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Grzegorz Sawa-Borysławski
- Maciej Kurowicki
- Robert Pękala