Memento Mori

Album cover art for "Memento Mori" by HST

HST - Rap, Polski Rap

Memento Mori

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Nie znasz mnie tak do końca, naprawdę Nie masz pojęcia, co tak trapi moich ludzi z ławek Poprawę, za każdym razem spluniesz na ekstazę Na lompy gazę, pan policjant każe cisza Szczęśliwych ludzi w Polsce jeden procent Zapierdala na nosie brata, rośnie średnia ocen Nie znam cię i chuj to mnie, pocisnę w płuco w drodze Widzisz to co ja? Niektórzy widzą Życie pokazuje ci to samo co twój telewizor Kokaina, heroina, jestem twój dionizos Jakie życie taka śmierć, taką żyję dewizą Jak z Mona Lisą, nigdy nie wiadomo Igrasz z ogniem, stary, szybko idziesz do dom Czy ci pomogą? Szmal miał, kto zęby zacisł Za kilka sekund Las Vegas prawie gratis Wiesz, za co płacisz, połóż se zwłoki na łóżko Bardzo ważna kasa na jutro pod poduszką Wszyscy mówią o tym na osiedlu Jak brakuje nam trzech nie dwóch, matka odwiedza go w pierdlu [Refren] Jakie życie taka śmierć, memento mori Chwała jutro tobie, dzisiaj mnie, żyjesz, to boli Wszystko, czego chcesz, masz w folii i pierdolić twój immunitet Widzisz to co ja, gdy nie świeci ci jupiter Jak Mobb Deepem jarasz się, jarasz Dziewczynki, narkotyki, seks, zaradzisz zaraz Psst, nic nie mów, nie ma problemu Marazm nie kara, nie trzeba mówić mądremu Jakie życie taka śmierć, memento mori Chwała jutro tobie, dzisiaj mnie, żyjesz, to boli Wszystko, czego chcesz, masz w folii i pierdolić twój immunitet Widzisz to co ja, gdy nie świeci ci jupiter Jak Mobb Deepem jarasz się, jarasz Dziewczynki, narkotyki, seks, zaradzisz zaraz Psst, nic nie mów, nie ma problemu Marazm nie kara, nie trzeba mówić mądremu [Zwrotka 2] Wszystkie te rzeczy dobrze, że nie dzieją się na oczach matki To dobrze, że ojciec ma na oczach klapki Córka pójdzie w las grzać – wiedzą to sąsiadki pierwsze W porządku dziewczyna pisze wiersze Chłopak ją ćpać nauczył, sam zostanie wieszczem Lubią razem być, lubią przyjebać sobie jeszcze Dreszcze przychodzą na samą myśl o tym Spocony dotyk nie, do ust narkotyk kilka gilotyn Dla was wrzawa, życie straciło sens Tylko dlatego, że składało się z klęsk Ty, popatrz na siebie i zakumaj jak jest Flash-back (Back, back, back) Znasz to, powieki w roli zasłon Nad łóżkiem pastor, za oczami ciemno I pozwólcie mu zasnąć, życie Jedno, przy twoim inne bledną Masz czego chciałeś, wszyscy wiedzą, się wetną Cechą konkretną spryt, musisz iść – prawo, lewo, prosto Musisz starać się non stop Czasami mam dosyć, daj kilka groszy Uciekaj, białe nosy, śniegu chcą albinosy, posyp Trudne rzeczy nie istnieją Sztywny bohater kontrolę chce przejąć po krechach Niech zdycha, niech spuchnie mu łeb Ja sam nie duet, kiedy zacznę żyć na bułę Pukłeś się w głowę, kiedy sam kurwa poczułeś wstyd Będziesz szukał długo, znajdziesz meler Serca miłość na ulicy, gdzie nie trzeba wiele, by upaść w trupach W sprawach honoru, złam retoryce kark Bez pardonu, jesteś już w domu Twój umysł dawno śpi, a ty nie – z czego słynie Mój dzień i co mi może przynieść? Kilka rzeczy z domu nie udało ci sie wynieść, czy nie? Czy nie? (Czy nie?) [Refren] Jakie życie taka śmierć, memento mori Chwała jutro tobie, dzisiaj mnie, żyjesz, to boli Wszystko, czego chcesz, masz w folii i pierdolić twój immunitet Widzisz to co ja, gdy nie świeci ci jupiter Jak Mobb Deepem jarasz się, jarasz Dziewczynki, narkotyki, seks, zaradzisz zaraz Psst, nic nie mów, nie ma problemu Marazm nie kara, nie trzeba mówić mądremu Jakie życie taka śmierć, memento mori Chwała jutro tobie, dzisiaj mnie, żyjesz, to boli Wszystko, czego chcesz, masz w folii i pierdolić twój immunitet Widzisz to co ja, gdy nie świeci ci jupiter Jak Mobb Deepem jarasz się, jarasz Dziewczynki, narkotyki, seks, zaradzisz zaraz Psst, nic nie mów, nie ma problemu Marazm nie kara, nie trzeba mówić mądremu

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • HST