Kolekcja

Lyrics
[Intro] Ej, ej, ej, ej, ej Nigdy do niej nie napiszę [Zwrotka] Ona się wkurwia, bo mało piszę Nigdy do niej nie napisze Muszę dbać o moją kolekcję Znam jedną, która ciągle do mnie pisze Kiedy jest źle albo kiedy jest lepiej Od kilku lat może nie jest taka, jak wszystkie (Może) Zna całą moją kolekcję (Zna) Może nie jest taka, jak wszystkie (Może nie) Ale te laski są dziwne Mam dosyć lasek z psami I lasek z papugami Jestem otoczony prostytutkami, albo wiedźmami (Yeah) Ona ma za duże usta, ale ma za mały stanik Ona wie, że jak tylko odejdę, to nie dam się zranić Ona wie, że jak tylko odejdę, będzie chciała się zabić (Co?) Przejebane, serio przejebane (Przejebane) Szacun mała, serio, żart udany (Yeah) [Przejście] Ej, ej, okej, let's go [Zwrotka 2] Nie pisz do mnie Jeśli robiłem cię raz, już jesteś w mojej kolekcji (Jesteś) Te laski są crazy Najpierw połykają, potem "użytkownik niedostępny" Nie ma nic pomiędzy (Nie) Potem znów wracają (Yeah) Jak zobaczą trochę cloutu od razu siadają (Tak) W ogóle nie oddają (Tak) Powiedz, czemu zawsze wracasz dużo brzydsza Beze mnie jesteś dużo brzydsza Będziesz dużo brzydsza Byłaś dużo brzydsza Dużo brzydsza (Dużo brzydsza) Yeah [Outro] W ogóle nie oddają Nie pisz do–
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- HIFIRE (POL)