Ma-Tematyka

Album cover art for "Ma-Tematyka" by Hemp Gru & Junior Stress & Kafar Dix37 & Dudek P56

Hemp Gru & Junior Stress & Kafar Dix37 & Dudek P56 - Rap, Polski Rap

Ma-Tematyka

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Dudek P56] Dwa plus dwa równa się Dudek To razy-razy serce, to-to razy-razy mówię Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, dokładamy szóste Proste równanie ty znasz, lecą tylko rymy tłuste Tu nie chodzi o kapustę, każdy lubi coś przytulić I liczyć ten sos, i nim się znieczulić Tematyka ma to dobro-o, to liczymy od nowa Pięć, sześć, pięć, sześć, elo DIIL Gang Załoga Tu już od małego musisz umieć liczyć sam na siebie Bez kalkulatora musisz sobie radzić Wiesz, o czym mówię, musisz ominąć cierpienie Jak przed tysięcy lat człowiek, by ognia nie zgasić Więc oblicz sobie dobrze, czy się nie przeliczysz, brachu Na pewno się uda, tu – w drodze do piachu Mamy dużo do zrobienia, całe życie jest przed nami Ile tego było ziomek, nie do zliczenia za nami, elo [Zwrotka 2: Żary] Ma-Tematyka to suma moich przeżyć To masa liter, które dźwiga tu niejeden zeszyt Trzeba mnożyć, nie zapominaj dzielić Wiadomo, że się wyśpisz tak, jak sobie pościelisz Ma-Tematyka to rytm życia miasta Osiedli krzyk i JLB banda Nigdy nie przeliczaj tego ziomuś na korzyści Bo byłby skandal, na chuj ci ten wyścig? Twój śmieszny rap śmiało popem można zwać Hemp Gru tradycyjnie już dwadzieścia lat Nie skłócił nas hajs i nie zmieniła moda Więc tylko prawdziwych pozdrawia swój chłopak Klasyka, Ma-Tematyka na Szweda bitach Chodnika liryka na mokotowskich streetach Gdy przypał to cisza, ty spokojnie oddychaj Bo gdybyś nie dał rady prosta jest Ma-Tematyka [Refren: Bilon] Przelicz to, nie zmień nigdy Drogocennych przeżyć w cyfry Policz to, lecz nie mnóż krzywdy Nie zmień swych wartości w liczby Przelicz to, nie zmień nigdy Drogocennych przeżyć w cyfry Policz to, lecz nie mnóż krzywdy Nie zmień swych wartości w liczby [Zwrotka 2: Kafar] Dwa plus dwa nie zawsze równe cztery Dodasz trochę syfu i tak dziś to przemielisz Osiedla pełne tego i syf pełen osiedli I nie tacy jak ty już na tym zęby zjedli Raz, dwa, trzy – tak do usranej śmierci Liczysz tu na cud, brak ci piątej klepki Dziewięć żyć, siedem życzeń, włóż to między bajki Siedem stów, za które tu kupisz jedne Nike Od pierwszego do pierwszego mordo – znasz to Po chuj ci ten nowy, pięćset złotowy banknot Cztery lata w sejmie i pięć prezydenta Żadna rura jednak swych obietnic nie pamięta Raz, dwa, trzy, widzę, że ty dalej swoje Jak ci puszczą zwoje, zaczną paranoje Ja tam robię swoje i wiem że w potrzebie Zawsze przede wszystkim tu liczę na siebie [Przejście / Cuty: DJ Cent] Ma-Tematyka na Szweda bitach Klasyka na mokotowskich streetach Elo DIIL GANG Załoga JLB banda [Zwrotka 4: Bilon] Pierwsze to nawijać szczerze najważniejsze Wierszem i z sensem przeżycia są mocniejsze Następnie wyrabiać swój styl, elo A nie tylko pengę Lamus kseruje, rapem wyciera gębę Trzecie – rap to alternatywa Ja i dziewczyna moja lubi czasem odpływać 4:20, lecimy w górę bomba Ciemności świadomości rozświetla mi pochodnia Piąty element, brakuje czasem klepki Przerabiam na żyletki mędrców, co rozum zjedli Wielki jest rap, wszystkie hip-hopu części Pięści zaciskam, wkurwiony dzieciak nie śpi Szóstka oszustka, gdzie kasynowa pustka Podstępnie daje wygrać, potem golasem puszcza Widzę bałagan, sektor grubych podziemi Indygo 77, przychodzę, by to zmienić Na 8 milach nie skończy się ma droga 9 jak Lewandowski, dobrze podkuta noga Anielskich chórów symfonii Beethovena A dychę masz na farta, byś nie ruszał od zera [Refren: Bilon] Przelicz to, nie zmień nigdy Drogocennych przeżyć w cyfry Policz to, lecz nie mnóż krzywdy Nie zmień swych wartości w liczby Przelicz to, nie zmień nigdy Drogocennych przeżyć w cyfry Policz to, lecz nie mnóż krzywdy Nie zmień swych wartości w liczby

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Dudek P56
  • Żary (POL)
  • Kafar Dix37
  • Bilon