Noc/Hymn wieczorów miejskich (Live)

Grzegorz Turnau - Pop, Polska Literatura
Noc/Hymn wieczorów miejskich (Live)
0 Plays
Duration: 5:28
Lyrics
Noc czasem podróżuje taksówkami Kordonem kolorowych aut Stara się tak przesuwać ulicami Żeby nie trącać śpiących lamp Zatrzymaj więc taksówkę i szybko do niej wsiądź Poczujesz się jak sama noc Zatrzymaj więc taksówkę i szybko do niej wsiądź... Tak teraz czarny Kraków śpi spokojnie Czasami mruknie coś przez sen Każ więc kierowcy jechać trochę wolniej Choć sam na pewno o tym wie A okrążając miasto, zobaczysz dziwów sto O których nie wie sama noc A okrążając miasto, zobaczysz dziwów sto... /// Miasto tańczy drżącego kankana W barwnym mleku świateł rozproszone Dyszy niebo jak zgaszony dywan Namarszczony z flandryjskich koronek Asfalt ślisko ucieka Przed światłem w łuk Można bardzo głośno mówić Można bardzo cicho krzyczeć Można bardzo głośno krzyczeć Można bardzo cicho mówić Latarniami miasto zgasi gwiazdy I dźwięk zacznie w banię nieba wnikać Sam zostanę na czarnym asfalcie Balansując krawędzią chodnika W skośny stół z matowej czerni Księżyc wylał płytką rzeką Szumią ciszą w szklany werniks Gwiazdy spadłe niedaleko W gęstej nocy jak w akwarium Płyną długie, śliskie ryby Uliczkami gęstych podwórz Szyby szorstką łuską wybić Latarniami miasto zgasi gwiazdy I dźwięk zacznie w banię nieba wnikać Sam zostanę na czarnym asfalcie Balansując krawędzią chodnika Gładzi zwilgłe srebrem ściany Płynnych łysków miękki natłok I na stole rozślizganym Czarny piesek gryzie światło
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Krzysztof Kamil Baczyński
- Grzegorz Turnau