“Śniadanie”

Lyrics
[Zwrotka 1: Jotoskleja] Radujmy się moi drodzy Wasz specjalista ginekoJot położnik Właśnie odebrał poród Udało się! Brawo moi drodzy, brawa Miałem zaszczyt uczestniczyć W narodzinach nowego dziecka hip hopu , Alleluja! Toż to cud! Światło dzienne ujrzał Gruby Brzuch Skończyło się biadolenie Dość zamulania i srania po ścianach Tym razem będziecie się bujać jak magii w zupie Oto on, pędzi do was niczym łoś przez bagna Pędzi do cie do cie do cie do cie i do cie Bo dobry koń pójdzie nawet po błocie Usiądźcie wygodnie, poluzujcie spódnice i spodnie Albo wyjebcie się na plecy (hahaha) Gruby Brzuch już do was leci! [Zwrotka 2: GrubSon] Gruby Brzuch przed wami Ogień z przepony, palą się mikrofony Wytężyć słuch , obcujecie z parchami Ogień w dłoni, palą się gramofony To jest to jest Gruby Brzuch To jest to jest Gruby Brzuch A kto to taki? Gruby Brzuch Kto taki? Gruby Brzuch
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...