Pamiętam

Album cover art for "Pamiętam" by Grammatik & Fisz

Grammatik & Fisz - Rap, Polski Rap

Pamiętam

6.6K Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Intro / Scratche: DJ Romek] [Zwrotka 1: Fisz] (Aha, F-I-S-Z, ta) A w mojej głowie przestrzeń mam solidnie wypełnioną Setki wspomnień, więc podpierać muszę głowę dłonią Są rzeczy co bolą, co wolą raczej nie wychodzić na wierzch Tylko topić się na dnie Więc proszę, nie dręczcie mnie Ja w tym, co dobre, leciutkie, chcę zanurzyć się i w tym pływać Brud zostawić za sobą, później pozmywać Choć wiem, że tak trudno z twarzą przegrywać Uczę się, wiem, że nie zawsze muszę wygrywać Uczę się, niewiele wyniosłem ze szkoły Pociłem się, nie spałem przez pierdoły Które równie szybko uleciały Nie rozwijały tego, co rozwijać miały Zgubiłem się gdzieś, lecz odnalazłem po roku Krok po kroku siebie szukałem Kręciłem łbem na lewo, na prawo W końcu podniosłem się i wstałem I stoję I z gęby słowa wypadają prosto na mikrofon Co pozwala nieść treść jak huragan, jak deszcz, nieść moją treść Zgubiłem się, wstałem, by później z hukiem spaść na ziemię Są rzeczy, co cieszą i bawią, i są takie, co dręczą sumienie Są we mnie sprzeczności, których nie potrafię zmienić i nie zmienię Ulatują gdzieś i pozostaje po nich tylko wspomnienie Ahaa [Zwrotka 2: Eldo] Ja pamiętam kapsle, na podwórku nas szczeniaków Pamiętam grę w siatkówkę na trzepaku Szkołę, luz, uwagi, skargi Siniaki, rozwalone wargi I żale matki, podstawową szkołę Boisko żwirowe, wszystkie strzelone gole Świat niewinny, gdy wszyscy mieli uśmiech na twarzach Teraz co drugi dziwne interesy trzaska Stara ulica, jakby już z innego miasta A stare przyjaźnie to dawno przebrzmiała bajka Nie ma już tego luzu, teraz inne wieczory Gdzieś zniknęły szklane domy W moim życiu mikrofony W ich schody, szkoły, w moim życiu muzyka Wszyscy nagle, obcy, do zła chcą się dotykać Ja pamiętam ich jako chłopców z dobrych domów Teraz to dzieci ulicy i hardcorowcy z wyboru Świat zmienia się, ale to tempo mnie przeraża Jest ok, ale niepokój gdy trzeba wstawać rano Z odwagą trzeba patrzeć w przyszłość Wielu z nich lata na disco, pieprzyć hip-hop Ej, walić to, nie będę tym się przejmował Chodź, zwariował świat, który mnie wychował [Zwrotka 3: Jotuze] W mej głowie wspomnienia, pozytywne skojarzenia Do zobaczenia chwilom, które były, teraz ich nie ma Nie ma takich trwałych, których nigdy czas nie kruszy Nie pamiętam już, co mi wtedy grało w duszy Mogę jedynie wspomnieć, przywołać obraz zapomniany To co było kiedyś dzisiaj już się nie odstanie W sekundę nie powstanie nic na zawołanie Czasu oszukanie, każda próba dla mnie klęską Wspominam i myślę czy stałem się osobą lepszą Czy przejmują mnie ludzie, którzy za plecami pieprzą I czy moje słowa ciągle porównywalne z kartką pierwszą Czy mnie czas zmienia, czy to wpływ środowiska Czy przez głupie teksty odchodzi osoba bliska Tracę nad sobą kontrolę, a ból me serce ściska Jak każdy kiedyś chcę odnaleźć swoją przystań Są momenty radosne i takie, kiedy chce się płakać Są takie, których z pamięci nie mogę wyłapać Teraz marzę o tym, by mieć je znów przed oczami Chcę wspominać, bo to owoc, który dojrzewał latami [Zwrotka 4: Ash] Pamiętam momenty jak ze snu chwile, jest ich tyle Nawet jeśli często sens ich mylę Wspomnienia bolą, ale chyba nic poza tym Może te ślady jeszcze kiedyś zaprowadzą mnie tam Cicho jak woda kapie z kranu A ja w szybę wzrok swój wlepiam Wiele czasu czekam, aby Ale wiem, że nie dam rady Przecież każdy z nas ma swoje wady Nowych doświadczeń pełen chęci Ja stanąłem, ale świat dalej pędził Nawet nie wiem, kiedy skręcił, po co mi to Rozumiesz, wolę iść drogą ubitą Być pewnym siebie jak Kaito Ten świat legł w gruzach Od nowa, lecz tym razem będę słuchał

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Ash (POL)
  • Jotuze
  • Eldo
  • Fisz