Żaden Mesjasz

Album cover art for "Żaden Mesjasz" by Golin

Golin - Rap

Żaden Mesjasz

0 Plays

Duration: 2:20

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Żaden ze mnie Mesjasz niczym Paul Atryda Cały czas się wpinam, skurwysynem bywam Ego mam za trzech, rzucało się jak Cerber Czasem wystawi łeb, ale panuję nad czerwiem Niezbyt się nadaje do życia między ludźmi Samowystarczalny dążę do samodestrukcji Trochę Ci to zajmie nim przebijesz się przez pancerz Sam jestem ciekawy co wtedy we mnie znajdziesz Moje stare grono jest niezatapialne Nowych czasem wpuszczę, drzwi mam otwarte Bardzo wielu ludzi jest mądrzejszych ode mnie Nauka płynie wszędzie, głupiec z niej nie czerpie Idę swoją drogą i nie rezygnuje z siebie Wszystkie małe kroki, kiedyś połączą się w jeden Podpisano: Golin, dwa tysiące dwadzieścia Kilka moich przesłań, choć żaden ze mnie Mesjasz [Zwrotka 2] Lista moich błędów tylko się wydłuża Kiedyś najłatwiej było skarżyć o współudział Dzisiaj nie unikam ani lustra ani palca Koryguje co się da, czasem nie wystarczy Jebać stare zaszłości, zegar nie ma litości Z każdą sekundą przechodzimy do historii Ciarki mam na skórze, bo pamiętam to jak dzisiaj Znaleziono Cię w mieszkaniu jak już nie oddychasz Czas teraźniejszy, dla mnie nadal tam mieszkasz Widziałem Cię ukradkiem i bałem się odezwać Nigdy nie zapomnę Cię miałaś lat dwadzieścia Nie umiałem pomóc, bo żaden ze mnie Mesjasz Boli mnie to strasznie, ale żaden ze mnie Mesjasz I do teraz nie rozumiem jak mogłaś to przećpać Ziarenkami piasku rządzą podmuchy powietrza Nie będzie już okazji, bo na zawsze odeszłaś

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Golin
  • Michał Tomasik