Król Węży

Album cover art for "Król Węży" by Golin

Golin - Rap

Król Węży

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Jestem białą nadzieją, a raperzy się czerwienią Bo to ja byłem iskrą, której potrzebował Neron Ich linijki linieją, zrzucają skórę co album Przez to maleje ich fanklub, pozostał im Pan Bóg Król węży - jego boa dusiciele Przejmują leki, apteki niczym pierdolony Mengele Anioł śmierci spierdalał przed Norymbergą Była swastyka na drogę, witał nas Cristo Redentor To nie ja byłam Ewą, bo cnota mnie brzydzi Zakazany owoc - jabłko Adama zerwała Lilith Król węży - królewskie kobry, kurewsko dobry Trafisz przez to skurwielu na odwyk Bo ten bajer uzależnia, bez niеdomówień Uwierz w to, co mówię - to heroina z Lеverkusen Trzecia płyta rapowana wężoustnie To trzecia płyta, a ja nadal nie boję się luster [Zwrotka 2] Tysiące imion odkąd nastąpił upadek Języczek u wagi przy budowie Wieży Babel Pluję jadem, brat bratu bratem jak Kain i Abel U bram mego raju czeka na ciebie Azazel Sodoma i Gomora, ty oglądasz te igrzyska Z kamienną twarzą jakbyś widział Bazyliszka Z głębi oceanu do wnętrza Watykanu Mój Lewiatan spoczywa w podziemiach Lateranu Czarne słońce świeci, bo prosto z nieba spadło Sam książę ciemności kiedyś nosił światło Aleister Crowley na czele ognistej armii Zapach czystej siarki, tylko kanister daj mi Ta historia toczy koło niczym Uroboros Zjada własny ogon, po czym rodzi się na nowo Od zarania dziejów jestem częścią tej gry Aby ktoś mógł być dobry, ktoś musi być zły

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Golin