Kowal losu

Album cover art for "Kowal losu" by Fu

Fu - Rap, Polska

Kowal losu

0 Plays

Duration: 2:31

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

To historia ... słuchaj, słuchaj ... Urodzony na początku osiem zero lat Miał tylko matkę, ojca było brak Bo za morderstwo siedzi w puszce W miejscu jak stary wrak Wszak, musiało być tak, a jak A on dzieciak o lepszym życiu śnił Co matka wpajała sobie z tego drwił Ona płacze, nieprzespane noce On nie wracał do domu, bo mu nie po drodze Pierdolił szkołę, do przodu Wtedy życie dla niego zaczęło być wesołe Pierwsze dziesiony, pierwsze przekręty Pierwsze zarobki, pierwsze mocne skręty Podpierdalane dziadkom renty Uliczne awantury, melanż, dziwki, mendy, narkotyki, kokaina Biała dziewczyna, czyja wina, że tak się stało Nie ma z tego wyjścia, choćby się chciało Coraz więcej się chciało Wszystko szło pięknie, tak mu się zdawało Gówniana hera, to go przewyższało Stał się czarnym kotem, który się ukrywa Od swego życia wciąż [?] zarywa Pęknięta świadomość jak pęknięta szyba Kłopoty z psami, kłopoty z lichwiarzami Kłopoty z nałogiem, także z zarobkami To ten moment ... moment ... Tak, to moment Decydujące starcie Ostateczny strzał w kanał, igła Myślał, że ta hera mu da wsparcie I patrzcie, finał seta

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Fu