FNS

Album cover art for "FNS" by Fonos

Fonos - Rap

FNS

2 Plays

Duration: 3:17

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[1 zwrotka: GMB] Chyba Ci sagan nie domaga, bo wjeżdża braga na rejony Po tych dragach masz bałagan, gadasz jak potłuczony Bierzesz dopalacze, grasz siłacza, kończysz pokręcony To w tych czasach chora faza, gówno wjeżdża na salony Mam styl Fonosowy, styl anonimowy Mój duch jest bragowy, jak rozpierdol to jądrowy Rozbujam wszystkie głowy, chuja wbijam w mundurowych I w ten system, w pierdoleniu jego jestem mistrzem Zaiste, że w rapie króluje biznes Magiczne to to nie jest i to, bracie, oczywiste Pasywnie dziś podchodzę do nieznanych mi udziwnień Przy świetle tego rapu to Ty wyglądasz bidnie I tak to lata, nie szata zdobi człeka Niech broni Boska ręka, by nie dopadła udręka mnie Niech to co ludzi dusi, dziś doda im tlen Wbija w Twojе uszy F do N do S [Przejście: GMB & Felipe & Ruby] Mam styl Fonosowy, styl anonimowy Bitów morderca, F do O do N do O do S Fonos rap, kartel! I tak to lata [Zwrotka 2: Ruby & GMB] To F-N-S, farba na skórze, kolеjne dziary do kolekcji, jak tagi na murze My, w zadymionej furze, lecimy przez osiedla Klasyka Gatunku, czyli Klasyka Podziemia Często dużo się zmienia, u nas styl niezmienny Czekałeś na tą płytę - i za to jestem wdzięczny Zrewanżuję się rapem, bo kiedy słuchasz w samochodzie to daj to na full Bo właśnie nawijam o Tobie Policyjne patrole, jakoś na ciebie patrzą krzywo Po pasach zapierdalasz, że wibruje każdą szybą Ty lecisz na robotę, oby zawsze torby złote Fonos Ci życzy farta, widzimy się z powrotem Tak jak wtedy i teraz, zawsze dobre słowo, siema! Tu się nie płaci, chyba, że dojebiesz, ziom, do pieca Ale, ale o tym doskonale wiesz, litery trzech chłopaków F do N do S [Zwrotka 3: Felipe] F - to fundament, w grę zamęt nie wchodzi Szlifuję talent, noc i dzień, bestia nadchodzi Feniks rodzi się z popiołu, szybko rozpościela skrzydła Jak ołów Cię dziurawi, dźwięk wystrzelony z głośnika O - jak oprawca, bitów morderca, ze mną garstka mych ludzi, za to od serca Miejsca nie ma w mych szeregach dla tych wygłodniałych hien Odpadają już w przedbiegach, na starcie kończą grę N – naturalny hype po wsze czasy Co najlepsze – daj, towar palić chcę najwyższej klasy Puste basy, dobre bletki skręcają się same Zdrowie na setki lecą, w żyłach zamiast krwi atrament O – jak orient, na ludzi i słowa Patrzę przezornie, bo historie lubią się dublować S – satysfakcja gwarantowana F do O do N do O do S, sajonara! [Przejście: GMB & Felipe & Ruby] Mam styl Fonosowy, F do N do S Nieśmiertelny jak 2Pac Naturalny hype po wsze czasy (to na pewno!) Puste basy, dobre bletki skręcają się same Fonos rap, Fonos rap, Fonos rap! Bitów morderca, F do O do N do S Fonos rap, kartel! I tak to lata [Outro: Ruby & Felipe] To F do N do S robi zamach to Klasyka Gatunku, Ganja Mafia robi hałas To F do N do S robi zamach, Klasyka Gatunku, Fonos na Twoich membranach

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Felipe FNS
  • GMB (POL)
  • Ruby (POL)