Dzień w dzień (Zrzuty)

Album cover art for "Dzień w dzień (Zrzuty)" by Flexxip & 2cztery7

Flexxip & 2cztery7 - Rap, Polski Rap

Dzień w dzień (Zrzuty)

2 Plays

Duration: 3:50

View Album

Lyrics

Language:

[Refren: Ten Typ Mes] Poruszamy się po tej płaszczyźnie, a krawędź Jest ostra i większość zdaje sobie sprawę Że może spaść, a ty nie mów mi nawet "Proszę oszczędź, masz fajnie, ale ci zazdroszczę" Zabiegamy o to tak, jak wszyscy By dali nam to, co nasze, by każdy stąd gdzieś zaszedł To nie jest łatwe, jeśli tak myślisz Nie widzisz w nas ludzi, widzisz teledyski [Zwrotka 1: Emil Blef] Też mam czasem taki dzień, dzień zrzuty Taki, gdy opieram się o każdą z futryn Drzemie we mnie jakby kwintesencja wszelkich skażeń Marzę, żeby wszyscy wyszli Żebym mógł wziąć spokojnie prysznic A wychodząc szukam znów oparcia Powtarzając w głowie "Dziś nie wymiotujesz nawet, farciarz!" Miałeś takich dni już chyba z tuzin Ten też minie, musi! Taki, kiedy włączasz TV, żeby mieć wrażenie, że są w okół jacyś żywi Kiedy krzywisz się na wszystko A telefon dzwoni, krzyczy: "Jesteś raper, jesteś artystą!" Ej, mam doła teraz, nie dam rady Niech przestanie wołać, dzisiaj jestem anty Chciałbym zwinąć się jak embrion teraz Obserwuję klucze, w końcu się przebieram i wychodzę Muszę... [Refren: Ten Typ Mes] Poruszamy się po tej płaszczyźnie, a krawędź Jest ostra i większość zdaje sobie sprawę Że może spaść, a ty nie mów mi nawet "Proszę oszczędź, masz fajnie, ale ci zazdroszczę" Zabiegamy o to tak, jak wszyscy By dali nam to, co nasze, by każdy stąd gdzieś zaszedł To nie jest łatwe, jeśli tak myślisz Nie widzisz w nas ludzi, widzisz teledyski [Zwrotka 2: Ten Typ Mes] Do tej pory to było proste I mój życiorys śmigał jak rollercoaster Tylko ten fakt moją uwagę przykuł Że jakby ktoś odpiął pasy w tym zajebanym wagoniku Nagle zobaczyłem, to nie drzewo Ja siedzę na czymś, co jest większe niż Giewont Ja mogę wypierdolić się z takim hukiem Że nie będzie to śmieszne, fajne, tylko głupie Nie nadużywam mocnych słów, powoli Nadużywam więc życia i mocnych alkoholi Mes to nie gwiazda, gwiazdą jest Orion I żyję tak jakoś mieszając furię z euforią Pisząc o swoich błędach, lepiej znam swoje Rozgrzeszenie kupując w sklepie na dole Wiesz, jeżdżę metrem w pokoju mam bajzel A ostatnio ktoś tam: "W tym klipie to twój Chrysler?" Rzeczywistość nie jest King Size'm Skądże, ja tylko staram się żyć mądrzej Z różnym skutkiem, wiem (Aha) [Refren: Ten Typ Mes] Poruszamy się po tej płaszczyźnie, a krawędź Jest ostra i większość zdaje sobie sprawę Że może spaść, a ty nie mów mi nawet "Proszę oszczędź, masz fajnie, ale ci zazdroszczę" Zabiegamy o to tak, jak wszyscy By dali nam to, co nasze, by każdy stąd gdzieś zaszedł To nie jest łatwe, jeśli tak myślisz Nie widzisz w nas ludzi, widzisz teledyski [Zwrotka 3: Stasiak & Pjus] Bo to zaczęło się już jakiś czas temu Że zamiast ludzi wielu widzi w nas tylko raperów Mają tupet, myślą, że mamy wszystko w dupie Że smutek gdzieś uciekł, że igramy z uczuciem Że znamy życia sztukę, że mamy na nie patent Że rapem robimy papier, a życie to spacer Że na każdą stratę mamy milion nowych imion A że życie chwilą jest naszą jedyna maksymą To nie amerykańskie kino, powiem ci, jak jest naprawdę W kieszeni tylko bilon, a świat barier i zmartwień (Ta) Przez te dwadzieścia lat porażek i zwycięstw Jakie po takim czasie mam mieć życiem obycie? Nie zawsze jest w tym sens i różne myśli bolą Rany sypane solą, krwi kolor przechodzi gdzieś obok A rozsądek pomaga mi żyć w świecie pokus Miłosny wątek aż do dziś, od półtora roku To tu jest nasz świat, nasze Las Vegas Parano Diabeł mówi dobranoc, nie chcesz budzić się rano Grzechy, strachy nas karmią, koi tylko radość To Łukasz i Karol – raperzy z ludzką twarzą (Aha, tak jest właśnie, tak jest)

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Stasiak
  • Pjus
  • Emil Blef
  • Ten Typ Mes