Między krwinkami

Album cover art for "Między krwinkami" by Flaszki i szlugi

Flaszki i szlugi - Rap

Między krwinkami

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Król Świata Zawsze chciałem być nim I to był marzeń szczyt By układać rymy i podawać je w rytm Wypruwałem żyły żeby zdobyć ten styl Podjudzam go ciągle, nie pozwalam żeby zgnił I każde moje słowo jest na wagę złota teraz Zaś za kilkadziesiąt lat pomnoży się jego cena Więc mówię bo uwierz ja oddycham rymami Rap we krwi mam gdzieś między krwinkami Kleję rymy, słowa — sprasowuję je w wersy Wypuszczam w miasto ten konkret majstersztyk Bit jeden na sto i styl wybredny To zagrożenie czaszką słuchaczy tej sekty Ej, Król Świata Państwo pozwolą, przedstawię Diament wśród gówna — prowincjonalny raper Który rap gra z bratem I trzęsie światem Znawca marzeń Koneser oldskulowych bajek Ja, sam w tej wojnie Przeciw sobie sam jeden Poszukuję osiągnięć Puszczam iskrę pod ziemię Piszę ten teren na moich słowach Ogień, popatrz, podjudza go konkret forma Zobacz, muzyka może być przewodnikiem Kiedy stracisz wzrok włóż słuchawki i posłuchaj liter z bitem Ja swój styl zaprawiam dynamitem Transportuję słowa falami dźwiękowymi w orbitę Ja — Ty Rap — styl W lustrze widzę potencjał i dumę — żaden wstyd Po tych kilku wersach proszę zapamiętaj Że pe-a-es-jot-a jest poza dobrem i złem Wiem, szlifuję technikę z każdym wersem Kiedyś chciałem rapu, teraz chcę go jeszcze więcej Bo to sens jest Życie z dźwiękiem Rym na pętlę Pakuję wersy na bit i wysyłam je wszędzie

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Król Świata