Życie pojebane jak telenowela

Album cover art for "Życie pojebane jak telenowela" by Eripe & Quebonafide

Eripe & Quebonafide - Rap, Polski Rap

Życie pojebane jak telenowela

20.9K Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Eripe] Pozdrawiam wszystkich, choć co drugi tu jest cwelem Moja nowa płyta rokuje na bestseller Dlatego w sobotę bawię się, jakbym sprzedał bańkę, kurwa mać A w niedzielę, jak się spotkamy, to będzie "Gdzie mam kartę? Chuj tam, płać" Życie pojebane jak telenowela, niewiele się zmienia - celem są zera Na koncie nie sądzę jak siądzie to melanż Jak skończę grać dobrze przez forsę, to beka Przyciągam przypał przez to bez przerwy mam przejebane A jak jestem grzeczny dla odmiany to przez przypadek Czasem nie myślę, co mówię, a potem myślę, że lepiej było zamknąć japę Bo czuję się jakbym obrabował własną chatę Głupio w chuj, ale trwa to minuty pół i mówię znów A czasem na cały dzień stulę dziób Ktoś powie, że jestem bipolarny, ktoś inny że po prostu pierdolnięty Dla mnie obelgą jest być normalnym, żyć jak każdy - to mnie nie kręci Bunt we krwi mam i grunt, że nie gaśnie zapał, jeszcze ból zamieniłem na szaleństwo już numer wcześniej [Refren: Eripe] Chcę tylko sobie żyć tu jak wariat Wbić na bit jak nikt no i rap grać Nie muszę nikomu już nic udowadniać Dlatego się nawet tu nie silę na rym Mam w głowie zamęt, ale stoję dalej Ty mi polej banie i nie wiem co teraz No bo życie mam pojebane jak telenowela Chcę tylko sobie żyć tu jak wariat Wbić na bit jak nikt no i rap grać Nie muszę nikomu już nic udowadniać Dlatego się nawet tu nie silę na rym Mam w głowie zamęt, ale stoję dalej Ty mi polej banie i nie wiem co teraz No bo życie mam pojebane jak telenowela [Zwrotka 2: Quebonafide] Topię się w morzu kłamstwa Głębokim tak, że prawie nie mam gruntu Na pozór łatwa jest ta słodko-gorzka cena buntu Chcesz ode mnie tylko zawiść, nie znasz innych kultów Ale mam wyższe cele, kundlu, niż to słowne kung-fu Mówiłem, że czasami wojna to pomysł na pokój Aż pierwszy raz nie miałem broni przy skroni w amoku Mówiłem sława, jebać sławę - zabawkę dla głupców Co mam powiedzieć dzisiaj, robiąc za gwiazdkę nagłówków Mówiłem jebać kasę, walcząc z nią jak Yuri Boyka Dopóki pierwszy raz nie dała mi opuścić dołka Mówiłem jebać logo, cyfry, reklamy, marketing Czasem w to wejdę, ale przekaz jest ciągle jak kiedyś Żyć jak raper, żyć inaczej, syf na klatę, być na bakier A dziś wszędzie pcham tę japę Czuję się tu jak Mbappé Może snapek, morze tapet, paparazzi, rzut na chatę Wszystko to, czego nie chciałem, wypluwa mnie tu jak kraken [Refren: Eripe] Chcę tylko sobie żyć tu jak wariat Wbić na bit jak nikt no i rap grać Nie muszę nikomu już nic udowadniać Dlatego się nawet tu nie silę na rym Mam w głowie zamęt, ale stoję dalej Ty mi polej banie i nie wiem co teraz No bo życie mam pojebane jak telenowela Chcę tylko sobie żyć tu jak wariat Wbić na bit jak nikt no i rap grać Nie muszę nikomu już nic udowadniać Dlatego się nawet tu nie silę na rym Mam w głowie zamęt, ale stoję dalej Ty mi polej banie i nie wiem co teraz No bo życie mam pojebane jak telenowela

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Eripe
  • Quebonafide