Uliczny ślub

Album cover art for "Uliczny ślub" by Eripe

Eripe - Rap, Polska

Uliczny ślub

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

Obudził się rano z dziwnym szumem w uszach Miał pamięć dziurawą jak dłonie Chrystusa W ustach susza, w głowie burza, kac jak skurwysyn I ledwo się rusza, no to musiał polać sobie klin Wczoraj znowu rwany film, to zaczyna być rutyną Przed nim kolejny dzień napędzany kofeiną I nikotyną te dni miną, jest na to za dobry Dziś z tęgą miną znów nawinął poszukiwał drobnych Pusty portfel, ale na szczęście kolegów miał Tłusty piątek, dziś na pewno nie będzie pił sam Wbija do ziomka na chatę i go powitali batem Na dodatek zobaczył na podłodze browarów kratę Wiedział, że nie musi prosić się, dostanie je i wódę Bo proste, że gdy ziomki mają to zawsze podzielą się Kilka godzin, no i oni już najebani do bólu Ale znieczuleni wybrali się poszukiwać klubu Przemierzają miasto, każdy ochotę na bójkę ma Niezniszczali, poczuli się jak Drużyna A Kolejne metry pokonują na ustach z pieśnią Dumnie pierdoląc policję i straż miejską Było ich pięciu, a czuli się jak trzystu spartan Ich pewność siebie okazała się chuja warta Gdy spotkali grupę trzy razy liczniejszą od siebie A od słów do czynów najszybciej przechodzi się w gniewie Bohater pierwszej zwrotki w ręku trzymał flaszkę Robiąc z niej tulipana, przyglądał się uważnie Który z przeciwników zechcę mieć do czynienia z nią I mieć kwiaty we włosach, jak Kylie Minogue Jeszcze nawet nie zdążył zastanowić się dobrze Kiedy kilka centymetrów po żebrami poczuł ostrze Ostatnie chwile życia dziwne przemyślenia niosą Lubił życie singla, a teraz go ożenili z kosą [Tekst - Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Credits Not Found