RAPUJ KURWO (BEDOES DISS)

Album cover art for "RAPUJ KURWO (BEDOES DISS)" by Eripe

Eripe - Rap, Diss Track

RAPUJ KURWO (BEDOES DISS)

31.8K Plays

Duration: 2:59

View ArtistView Album

Lyrics

[Zwrotka] Siema Borys, ja tam wiem, co to są konsekwencje Ty się zaraz dowiesz — odpręż się i weź pana gąbeczkę No bo "jebać Bedoesa" dzisiaj krzyknie każdy Kto wie, co to, kurwa, rap i się nie brzydzi prawdy Stoję sobie pod hotelem, coś gadam o rapie A tu przeszkadza mi chłopak z chłopakiem i chłopakiem W głowie nagle blaka, blaka — leżę rozjebany Mogłeś mnie, kurwa, dobić, bo prędzej martwy niż słaby I chuj mnie obchodzi, że Cię emocje poniosły Bo dobrze wiesz, który z nas tu jest odpychający Chciałeś Hollywoodzką akcję, ale wyszedł niemy film Zacząłeś jak Benny Blanco, a skończysz jak Benny Hill Reklamowe deale w głowie miał, jak policja podbija Ja nie zeznałem nic, bo za to tu gang zabija Pięć minut później psy wracają i, kurwa, nie wierzę Bo ten debil do nich: "spokojnie, już go nie uderzę" Sam na siebie się prawie rozjebałeś — Ty błaźnie Uratowało Cię, że Cię nikt nie traktuje poważnie To się wydało — nie jesteś gangster, a frajer Który to Twój napad, że tak spanikowałeś? (Który?) A taki byłeś fajny, w tym Netflixa programie Mogłem wiedzieć — pierdolona telewizja kłamie Tak jak Blacha w oświadczeniu, choć to nawet nie był on Nie popełniając błędów, popełniliście błąd Ty i gang uczuleni na krytykę i prawdę Twoje "wszystko dla gangu" to wszystko na marne "Wszystko dla gangu" — chyba, że wpada klika Wtedy odwaga znika do bagażnika Wszystko dla gangu to niebezpieczna narracja Bo co, jeśli wąż ukąsi White'a w jajca? Kurwa, mi to czasem brakuje powagi Młody Borek nie odróżnia odwagi od wagi Z jednej strony wzór cnót, a z drugiej bandzior Czuję się trochę, jakbym oglądał Ranczo Świnia się rozwścieczyła, nie dla każdego to beką jest Porsche — kto wam dba o PR? (Kto? Hehehe) Ty kochasz konie, ale dla mnie to podłe Bo zapominasz o tym zawsze, kiedy siadasz w siodle Nie lubisz być gruby? Mam dla Ciebie git radę Taki jesteś fighter? To weź może zbij wagę Byłeś gnębiony i będziesz gnębiony Bo zasługujesz — grubasie pierdolony Mówiłeś, że na osiem lat się straumatyzowałeś Po wersach, co na gang sobie rzuciłem na odpierdol Potem mi płakałeś, jak w życiu masz przejebane No to nie wiem? Zmień se życie albo się odpierdol Odpowiedzieć na wers, co Cię tak zabolał to nie warto Ale ranking kutasów kolegów — to proszę bardzo Nie nagrasz na mnie dissu? To łap follow-up, pedale Mi się pizda zagoi, a Ty nią będziesz dalej Skoro tak dbasz o ziomków jak o rodzinę To czemu przez głupotę ich tak, kurwa, naraziłeś? Dojadałeś po Gustawie — chyba wiesz co znaczy karma Czemu ktoś miałby Ci nie przyjebać z partyzanta? Zaraz się okaże, że to Twój plan na promocję Biały młody z problemami chce zabić emocje Jak zasłonisz się chorobą, no to Cię, kurwa, wyleczę Nie masz problemów psychicznych, tylko jesteś ludzkim śmieciem Koniec na dzisiaj gwałtu, chociaż wersów jeszcze mnóstwo Już drugi raz z krwią na rękach Ci powtarzam: "rapuj, kurwo"

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Eripe