CO CIĘ BOLI (DISS)

Lyrics
[Intro: Bedoes 2115] "Co rządzi polskim hip-hopem?" To rządzi w nim w największym procencie kłamstwo Najczęściej jest tak, że na topie jest ten, który najlepiej kłamie I najlepiej uda mu się to zatuszować [Zwrotka 1: Eripe] Dobra, kurwa, koniec beefu z Bedoesem Coś tam odpowiedział, widać — lubi BDSM (Co?) Co Cię tak boli, że drzesz pizdę przez cały numer? Może jestem starej daty, ale słuch mi nie szwankuje (Nie) Nie chciałem przeprosin, a chcę podziękowań teraz Bo dzięki mnie przez chwilę ktoś Cię uznał za rapera Przez chwilę, bo zaraz wróciłeś do swojego cyklu: Przemowy, tłumaczеnia i oświadczenia na kiblu Ja tu jestem znany z punchy i picia browca A Ty z krzywych akcji i wygibasów PR-owca Niе chcesz wracać do przeszłości? To był młody Borek Zapomnijmy, że był degeneratem i zwyrolem Ja niszczę kariery małolatom? (Ja?) Jesteś pierwszym i oby ostatnim, któremu to robię Ty za to pomagasz małolatom Rozebrać się po tym, jak je pijane wziąłeś na hotel A przepraszam, to nie Ty, to młody Borek Ty latasz helikopterem, dbasz o firmę Następnym razem se wynajmnij odrzutowiec Ale nie ląduj w Krakowie, no chyba, że nowy beef chcesz [Przedrefren / Scratche: Mateusz Borek] Co-co-co Cię boli? Czy aż tak to Cię boli? Co-co-co-co-co-co Cię boli? Co-co-co-co-co-co Cię boli? Co Cię boli? Czy aż tak to Cię boli? [Refren: Eripe] Co Cię boli? Czy aż tak Cię to boli? Że połowa sceny Cię tu serdecznie pierdoli Przyjemne z pożytecznym pasja życiowa rap Ja mam w Ciebie wyjebane, a Ty dziobem — kłap, kłam Co Cię boli? Czy aż tak Cię to boli? Że połowa sceny Cię tu serdecznie pierdoli Przyjemne z pożytecznym pasja życiowa rap Ja mam w Ciebie wyjebane, a Ty dziobem — kłap, kłam [Zwrotka 2: Eripe] Już myślałeś, że wygrałeś? A znowu masz pecha Twoi idole dają beat mi, żebym Cię rozjebał Bedoes? To jest po angielsku "bullshit" Ty nie liżesz dup raperom? Nie wierzę — chuchnij Z Quebo rozjebaliśmy podziemie i to fakt Ale Ty chyba zawdzięczasz mu więcej niż ja Co Cię boli tak ten Narodowy? Miałeś okazję Projekt specjalny, ludzie się bawili niespecjalnie Nie chcą się staruchy bujać do gangu — to straszne Weź może zostaw serce na tej scenie raz na zawsze Chciałeś od legend czerpać, ale wyszła beczka, widzisz? Masz "Helikopter w ogniu", a ja "Mamba Mentality" Dobro zwycięży, dla Ciebie beef na marne Ja jestem naprawdę dobry, a Ty zły na prawdę Mówisz, że jesteś blisko Boga — kogo chcesz oszukać? Był już taki jeden blisko Boga — nazywał się Judasz Ja już nie przeszkadzam, bo pewnie o pokój walczysz Do obdzwonienia masz jeszcze połowę branży Już nie dotykaj punchy, bo znowu się poparzysz To nie Twoja liga, jarzysz? Kurwa, jarzysz? [Przedrefren / Scratche: Mateusz Borek] Co-co-co Cię boli? Czy aż tak to Cię boli? Co-co-co-co-co-co Cię boli? Co-co Cię boli? Aż tak to Cię boli? Tak-tak-tak-tak-tak-tak to Cię boli Co Cię boli? Aż tak to Cię boli? Aż tak-tak-tak-tak-tak to Cię boli [Refren: Eripe] Co Cię boli? Czy aż tak Cię to boli? Że połowa sceny Cię tu serdecznie pierdoli Przyjemne z pożytecznym pasja życiowa rap Ja mam w Ciebie wyjebane, a Ty dziobem — kłap, kłam Co Cię boli? Czy aż tak Cię to boli? Że połowa sceny Cię tu serdecznie pierdoli Przyjemne z pożytecznym pasja życiowa rap Ja mam w Ciebie wyjebane, a Ty dziobem — kłap, kłam [Outro: Eripe / Scratche: Peja] Uh, zero wersów o nadwadze, ale kusiło Ty za to masz pół numeru o moim wymyślonym problemie z alkoholem Ja nigdy nie udawałem świętego, dalej zdarza mi się czasem najebać Ale niech pierwszy rzuci kamień, a zresztą Ty przecież piłeś do młodego Sebka, więc to chyba nic złego, co? I przestań pierdolić z jakiej to nie jesteś patologii Odpal sobie WICK3D-a — "Mój komputer" I przypomnij sobie jakim byłeś uroczym, beztroskim dzieciakiem Dopóki nie pochłonęły Cię marzenia o zostaniu gangsterem Z mojej strony to koniec zabawy A Ty dalej rób to co potrafisz najlepiej Kłam, manipuluj, mieszaj, przepraszaj Motaj się, przekupuj, zastraszaj, wariuj Pierz dzieciom mózgi i zarabiaj na tym hajs Jak chociaż jednemu Twojemu słuchaczowi otworzą się po tym oczy, to misja wykonana Salut dla tych, co byli, są i będą ze mną Pato, pato To mój-mój-mój rap To-to-to-to moja rzeczywistość Jakie życie taki rap-rap, w nim zawarte jest wszystko Więc weź to wreszcie pojmij Jarzysz? Jarzysz? Kurwa, jarzysz? Jarzysz? Jarzysz? Kurwa, jarzysz? Jarzysz? Jarzysz? Kurwa, jarzysz?
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Eripe