Motywacyjnym ładuj

Lyrics
Gdy wychodziłem z odwyku Zaczynałem od zera 8 złotych na godzinę ale chęć była szczera Klepali po plecach z uśmiechem na twarzy Dziś 6 lat nie pije, jebany się odważył W żyłach płynie karmazyn Szczera chęć do walki O lepsze życie Nie o zimne kajdanki Na sanki no to pójdę Jak spadnie dużo śniegu Byle nie pod cele, lub do pseudo kolegów Motywacyjnym ładuj EPISku daj mi kopa Twój rap to leopard Wziąłem na żyroskopach Szlochać to normalka Broń boże całe życie Bo na jeden cel przypada 1000 potyczek W chu* ograniczeń Codziennej walki [?] Nie wiedzą tych na dole, to wciąż wysoko mirzę Ale ciągle wierze że chwycą moją rękę Gdy pocisk motywacji uderzy w ich serce Dosięgnąłem dna Poznałem wariatów Cisnąłem lamusów Tak było, chłopaku Dziś czerwony zachód dla mnie inspiracją Na bicie rozpi*rdol, poruszam się z gracją Dałem kur*a rade I teraz tylko lepiej Jak ściga cię komornik chowaj pieniądze w skarpetę Odpuść sobie fetę Rozkmiń swoją drogę I skończ się użalać z pogłębionym fochem Na stosie płoną plany tych co odpuścili Za mało jest uśmiechu, za dużo skwaszonej miny Nie rzucę morfiny Na bolączki bytu Potrafię być szczęśliwy bez euforii i zachwytu Więcej kolorytu i wszystko bezie elo A każda ciężka praca w końcu przynosi pieniądz Mordy już się pienią od twojego progresu Nie jeden jest kozakiem, nie ma szerokich pleców W szkole pleców nie miał Ważył 50 kilo To nie był dla mnie problem Na start mi wystarczyło Dzisiaj 8 0 gotowy do strzału Wokal i charyzma, motywacyjnym ładuj! Dosięgnąłem dna Poznałem wariatów Cisnąłem lamusów Tak było, chłopaku Dziś czerwony zachód dla mnie inspiracją Na bicie rozpi*rdol poruszam się z gracja I tak wygląda sprawa, że mamy 3 płytę I pewnie nie ostatnią, bo wciąż napędza życie Wiem ze masz ciężko I w chu* brakuje siana Nim kupiłem tą furę dupe woziłem w tramwajach Coraz większy zasięg rozpylania rapu Działo nowe bombarduje Numer 1 w swoim fachu Motywacyjny ładuj, wersy wrzucam na bity Owca jest cała i wilk jest syty Dziś legalne płyty Zerwij łańcuch kotwicy Bo żeby się rozwijać trzeba wyjść z piwnicy Wszyscy zawodnicy poznali te klimaty I ważne by na prawdzie budować te rapy Ważne by tym ludziom dać kawał serducha Choć burzowe chmury, u mnie pogoda ducha Jebana kostucha, tanio nie sprzeda skóry Ale mam na nią ważkę, młodo zabiera ludzi Dosięgnąłem dna Poznałem wariatów Cisnąłem lamusów Tak było, chłopaku Dziś czerwony zachód dla mnie inspiracją Na bicie rozpi*rdol poruszam się z gracja
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...