Emocje

Album cover art for "Emocje" by Epis Dym KNF & Dedis

Epis Dym KNF & Dedis - Rap

Emocje

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1 - Epis] Uwolnić emocje, nie trzymać ich w sobie Bo wrócą w postaci siłą bomby atomowej W każdym moim słowie zawarta jest prawda I świadomość, która z każdym dniem umacnia Psychicznie wzmacnia, pozwala stanąć na nogi Mentalnie najebany nie wstaniesz z podłogi Nieustanne progi przed kolejnym wejściem Odwieczna walka między umysłem a sercem Zapierdalać mercem na grubym kredycie Czy śmigać zwykłą furą i mieć spokojne życie Na bicie no to lecę jak popierdolony I też taki byłem, ale teraz jestem zdrowy Emocjonalnie i mordo gra gitara Niczego nie żałuję, bo wszystko nadrabiam Z głowy leci para od zawrotnego tempa Trzeba zapierdalać nie tracąc przy tym szczęścia [Refren] Poddać się najłatwiej, podziękować sobie Nie po to się rodziłem, bym zaprzepaścił drogę Bym stał się swoim wrogiem W pułapce własnych myśli Tych, które obniżają morale i korzyści [Zwrotka 2 - Dedis] Każdą emocje daję ci w kolejnym wersie Mam marzenia z podwórka, tam emocje są największe Gdy płaczę to płacze ze mną cała scena (cała) Bo gdy się wkurwiam, to obok mnie spokoju (nie ma) Kiedy się cieszę to każda morda łapy w góry niesie W dezelowanej fieście, czy nowym mercedesie Twoja dupa na szpilach albo ty w nowym dresie Emocje dają siłę, niech się niesie, niech się niesie Czasem też budzi mnie strach, który nie pozwala na nic Nigdy mu się nie poddam, bo nie mam żadnych granic Chronos wchodzi na półki i widzi każdy ruch Daję ci każdą emocje w postaci naszych słów Lepiej to zostaw jak nie masz za nic pasji Bo niektórych kolegów to nasza pasja drażni, aha Pierdolę plastik i nieszczere uśmiechy EPIS solo numer trzy, razem wchodzimy do gry [Refren] Poddać się najłatwiej, podziękować sobie Nie po to się rodziłem, bym zaprzepaścił drogę Bym stał się swoim wrogiem W pułapce własnych myśli Tych, które obniżają morale i korzyści [Zwrotka 3 - Epis] Rozjebany zegar z wahadłem emocji Leciałem z impetem bez żadnej kontroli Pozdro dla załogi, ziomali z rejonu Zżyci emocjonalnie od pierwszych podchodów Od pierwszego bombingu do pierwszego przypału Jak nie ma obowiązków, życie płynie pomału Sportowy nałóg, pociągi do baletów Tak poznawałeś, lub traciłeś kolegów Tak rodziła się przyjaźń, upadała miłość Skrajne emocje jak w filmach Tarantino Strzelanie jarzębiną albo twardym grochem Z plastikowej butelki, rękawiczki gumowej Żadne emotikony nie wskażą emocji Gdy ktoś z twoich bliskich poddany jest biopsji Klimat polski na policzkach i ustach Rak to słone łzy, emocjonalna pustka [Refren] Poddać się najłatwiej, podziękować sobie Nie po to się rodziłem, bym zaprzepaścił drogę Bym stał się swoim wrogiem W pułapce własnych myśli Tych, które obniżają morale i korzyści

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Dedis
  • Epis Dym KNF