Agonia

Album cover art for "Agonia" by Empire Music Studio & Paluch & Quebonafide

Empire Music Studio & Paluch & Quebonafide - Rap, Polska

Agonia

15.4K Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Paluch] Tworzę fundamenty podziemia Za nogawkę ciągnie mnie mainstream Moje terytorium to scena Młodzi chronią mojej posesji To nie gaystream chowany w basenach Nie platyna stanowi prestiż Ja charakter dostałem w genach A charyzmy nie kupią czeki Raperzy kaleki, manekiny w logach Wszystko dla beki i szczeki na forach Słabe jednostki unikają wroga Lizaniem dupy kariery budować Ukamienować, niech wraca ta kara A każde słowo stanie wam w gardłach Raz mnie nabrałeś - wiedz miałeś farta Fałszywy przekaz - felerna partia To leci dla ludzi z mych bloków Tych z zimnych, wilgotnych bram Otwórz umysł, nie odwiedzaj mroku Mój rap niesie światło, zapalam je tam Witam w prawdziwym życiu, tu nic na niby System wszystko obraca w gruz Zaraża mózg moralnie zgniły Naturalnie szczęśliwy jak sztuczny biust Sztuczny luz, na mordach grymas Bądź fajny, jak my; otoczenia presja Umysłu gangrena biorę z duszy wymaz Upadek sumienia oblało na testach [Refren] Brudna od fałszu co druga dłoń Agonia Myśli i słowa zastąpiła broń Agonia Świat na zakręcie, walka o tron Agonia Jutro twe życie zabierze Twój klon Agonia Brudna od fałszu co druga dłoń Agonia Myśli i słowa zastąpiła broń Agonia Świat na zakręcie, walka o tron Agonia Jutro twe życie zabierze Twój klon Agonia [Zwrotka 2: Quebonafide] Wstyd mi za zdjęcia banknotów, moja asymetria pokus Nigdy nie chciałem tego bycia gościem co ich uczy czegoś I sam za czymś goni, majaczy w agonii, ja czy oni Pomyśl, czy to dobre mechanizmy obrony dla ego Na początku to był zew, a teraz ledwo oddycham I zdycham, kiedy nie mam co napisać, a słowa są jak polisa Jeszcze 10 lat temu latałem z gazetami po ulicach Najebany darmowymi drinkami z tępymi cipami Zasypywany długami, pismami od windyka A dzisiaj... Może po prostu płytko knując jak wygrać Łaskoczę tym własną próżność #bazinga Nie czując nic poza pustką i wódką I kurwą, którą ktoś myśli by wyrwać właśnie W psycho transie ją zwinąć jak pinroll Dzień w dzień niuanse i szanse przy flaszce A jutro nam zniknie jak widmo Odbijam piłeczkę, nie wciskam nic #pinball Jadę windą do piekła jak Tech N9ne Mała jedź ze mną to lepsze niż zostać w tym limbo Mam na życie plan zmian i go wyrwę sam Nie widzieć ran tylko stan jak Dan Bilzerian To płytkie jak wszystkie z dam co lecą na szmal Ale to moje nim pokryje to kurz i mgła Stawiam to na tym samym poziomie co prawdę raperów Nigdy nie waliłem ściechy, nie uderzyłem kobiety A jedyne, czego chcę to się nażreć papieru dzisiaj Agonia (i pokryje to kurz i mgła) [Refren] Brudna od fałszu co druga dłoń Agonia Myśli i słowa zastąpiła broń Agonia Świat na zakręcie, walka o tron Agonia Jutro twe życie zabierze Twój klon Agonia Brudna od fałszu co druga dłoń Agonia Myśli i słowa zastąpiła broń Agonia Świat na zakręcie, walka o tron Agonia Jutro twe życie zabierze Twój klon Agonia Tekst - Rap Genius Polska

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Quebonafide
  • Paluch