Gwiazdy

Album cover art for "Gwiazdy" by Eldo

Eldo - Rap, Polska

Gwiazdy

0 Plays

Duration: 4:55

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Trzymam Andromede za dłoń Perseusz ociera skroń, mijamy z lewej Kasjopee Niesie nas Pegaz po Drodze Mlecznej ślizgiem Mógłbym wziąć Wielki Wóz, nie idę na łatwizne Nasze spotkania zawsze przynoszą mi spokój Żeby je spotkać cierpliwie czekam do zmroku Kiedyś myślałem jak mógłbym je poznać I po prostu pracuj kiedyś dystans się zmniejszy Tak samo zdarza się gdy intencja jest szczera Wczoraj na chodniku a dzisiaj Stratosfera Nagle sam układam swój życiowy program Komedia, czasem horror, jak najrzadziej melodram Przemija z wiatrem, każdra troska jest banalna Tyle wiem ja o materie zapytaj Einsteina Mędrców z brodami z ich precyzyjnym planem Zamknij ich pod schodami, leć w świat aeroplanem [Refren x2] Każdy ma ten naturalny haj w Sobie Urodziliśmy się by podziwiać gwiazdy Przesuwamy się razem po nieboskłonie A na tej wysokości nikt nie umie być normalny [Zwrotka 2] Poświęciłem chwile by poskładać w całość Drobne okruchy talentu, pytasz jak to się stało Możesz i Ty, bo każda dusza jest specjalna Ego w chmurach, niech będzie tam gdzie stacja orbitalna Wspaniała podróż, z Nią szalona melodia Na parkiecie dziś kosmiczny mecz, Michael Jordan Pośród sportowców którym się udało Żadna pogoń za sławą, podróże są by dawać radość Fajnie się mija, te ambicji psy gończe Nie mam czasu dla Nich bo tak piękne jest Słońce Kiedyś perspektywa, łokcie i parapet Teraz swoje dni przeżywam na galaktycznym pułapie Królewskie sny w najlepszym towarzystwie Nie wygrałem nigdy żadnej ligi nigdy i tak jestem mistrzem Zdobądź puchar, później uderz w puchara W tej kolejności i pamiętaj zrób, nigdy się nie staraj [Refren x2] Każdy ma ten naturalny haj w Sobie Urodziliśmy się by podziwiać gwiazdy Przesuwamy się razem po nieboskłonie A na tej wysokości nikt nie umie być normalny [Zwrotka 3] Wyrzuć wszystkie książki, o NLP na śmietnik Prosta mapa nieba to jest jedyny podręcznik Zresztą w kosmosie, gdzie chcesz to trafisz tam Pamiętaj gdzieś tu lata Łajka, weź Pedigree PAL Nie śmieć w podróży kiedy bilet darmo dali Pokornie wykorzystaj każdą chwilę Rakietami wynosili tutaj śmiałków Jeden na kogucie tu przyleciał żeby uciec diabłu Z góry świat jest w fajnej skali Jak z dobrą babką kosmici nie są straszni (skali) Nie ma żadnych opłat na autostradzie do nieba Wiara w siebie w zasadzie to wszystko czego tu potrzeba Weteran gwiezdnych lotów jak Buzz Aldrin Niewolnik melodii znowu startuje nad chodnik Próbują zwiększyć nam ciążenie malkontenci Niech próbują my od urodzenia wniebowzięci [Refren x2] Każdy ma ten naturalny haj w Sobie Urodziliśmy się by podziwiać gwiazdy Przesuwamy się razem po nieboskłonie A na tej wysokości nikt nie umie być normalny

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Eldo