Ferajny

Lyrics
[Intro: Stanisław Grzesiuk] Alejami wycackany szedł se jakiś gość Facjata niby owszem, może być Nagle potknął się o kamień rycząc "Och, psiakość! Jak oni mogą w tej Warszawie żyć!" [Zwrotka 1: Eldo] Syreni gród jest fest, tu życie mija z biglem Szczególnie jeśli wiesz, co kryje się za winklem Cięte typy piją czterdziestkę pod sklepem Mówią: "Mieliśmy ambicje, ale mijało nas szczęście" Zawraca kontrafałdę, więc daję mu grosz w łapę Idę przed siebie i swoje szczęście znajdę na pe Szuka tu szczęścia niejeden Chce mieć piter pełen dzińdziorów i wyjechać do siebie Ćmy nocne rozkładają uda Za dwie stówy i myślą, że kiedyś zapomnieć się uda Lewarek śmieje się z gabloty Bo wziął czerstwiaka pod bajer, zarobi na nim parę złotych Możesz mieć boja, to miasto wciąż baletuje Tu antki szybko przyklejają fanara na tróje Miasto zostało to samo, język się zmienił Są ziomki z podwórek zamiast ferajn z kamienic [Refren: Eldo] To warszawskie ballady Czarna Mańka, księżyc frajer, jadziem na Bielany Warszawa da się lubić, ja ją kocham – to pewne I w ogóle, i w szczególe, i pod każdym innym względem To warszawskie ballady Czarna Mańka, księżyc frajer, jadziem na Bielany Warszawa da się lubić, ja ją kocham – to pewne I w ogóle, i w szczególe, i pod każdym innym względem [Interludium: Stanisław Grzesiuk] Nie zawracaj kontrafałdy, że w Warszawie byłeś Bo na Saską Kępę wcale nie chodziłeś Jesteś frajer, jakich mało, istne tam wesele Karuzela, młyn diabelski bez ustanku miele [Zwrotka 2: Eldo] Na różycu baba krzyczy: "Pyzy prosto z gara" Skower majchra używa gdzieś w bramach Tego nie ma, możesz usłyszeć to w balladach Mentalność została – kpiarz, wieczny cwaniak, warszawiak Spalił nam miasto w ząbek czesany kolo Strączku łuskany, klapa! Stolica żyje na nowo W krótkich abcugach wyrosły nowe czynszówki Fioraje znów sprzedają kwiaty na rynku starówki Andrusy zamiast oprychówek czapki na uszy I galant lalunie, co wyróżniają się w tłumie Trzeba miastu spojrzeć w oczy Schylić głowę, nieujarzmione miasto pełne historii mrocznych Bohaterowie śpią na cytadeli stokach W grobach pod brzozowym krzyżem na Powązkach I wkurzaj się na nasz charakter strączku łuskany Spytasz skąd jestem? Powiem z dumą "z Warszawy!" [Refren: Eldo] To warszawskie ballady Czarna Mańka, księżyc frajer, jadziem na Bielany Warszawa da się lubić, ja ją kocham – to pewne I w ogóle, i w szczególe, i pod każdym innym względem To warszawskie ballady Czarna Mańka, księżyc frajer, jadziem na Bielany Warszawa da się lubić, ja ją kocham – to pewne I w ogóle, i w szczególe, i pod każdym innym względem
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Eldo