To co się nie mieści

Lyrics
Wracam do życia, na 10 piętrze Znów bliżej Boga, jeszcze to podkręce I w próg moja noga, samochody jakieś mniejsze Buch, głowa, głowa, powiedz co mam zrobić jeszcze Od nowa, kartka nie pusta, pełna gotowa Ta mowa cie namawia, byś kuł życia tak jak kowal Niezrozumiane słowa, po prostu tak mnie wychował Świat, gdzie paru jak brat i znów od nowa Kocham, pierdolone promienie słoneczne Z każdym dniem jest ich mnie, kurwa wiej jebany wietrze Lepsze, lepsze, jakoś nie ma to znaczenia Chwile, szczegóły, opowiasti o życzeniach Dość pierdolenia, dziś doceniam dużo więcej Wierze w siebie, moc, nie bywa też cięzej Czasem mam chęć pogadać, wezme to sobie W głowie, poukłądać nie łatwo jest ogień Pisze, nie łatwo mi przerwać, kartka syta Świnie, niech wpierdalają z jednego koryta Kwita, najcenniejsze myśli to jest swoje O czym se myśle, gdy wytrwasz ci opowiem Szczerze, nagrywam już ładnych pare lat Szczerze, nie potrzeba mi jebanych braw Szczerze, sam sobie jestem słuchaczem Wypierdolone w chuj głęboko czy się jarasz, raczej Prawdziwi ludzie, od zawsze dla nich te słowa Czasem gdzie to kurwa, jebana, a koniec roku Jak się zachował, jak zwykły łeb, do wyjebania Chuj w to, zbieram siły, co do własnego zdania Mania, mania i ten pierdolony chaos Gdy życie wjeżdża na bit, jak karabim, mi jest mało Nie pytam co się stało, wrzucam kolejne 40 Po prostu chcę wyjebać z siebie to co się nie mieści Myśli, nakreśli, zmieści z Warszawskiej części Treści, nie opowieści, posłuchaj, wierz mi 2013 co się dzieje, kurwa nie wiem Więc zaciskam pięści i ruszam przed siebie Mam ciebie, je noszę w sercu, daj dużo wiary Ilekroć coś chcę zrobić, zawsze pierdoli się stary Ona pierdoli dolary i jebane "Peeleny" Może Bóg będzie łaskawy, za marzenia których pragniemy Prawdziwe życie tutaj nie ważny jest hajs Dziś trzeba to nie ma, ty to masz, to daj Wszędzie kurwa raj, dopóki nie trzeba pomóc Ostro kurwa ostro, wracamy do domu Matula się martwi, ojciec uspokaja Odchodził od zmysłów, chcesz pokazać się, jest, znalazł Łukasz znowu coś nabroił, pomyślał że by jak dziecko Dlatego że potrafi odróżnić akcję Niemiecką Mam swoją głowę, trochę ludzi poznałem Pamiętam dobre słowa, pomagają gdy zamęt Wrzuty lecą na brame, serce przesiąka mury 3 litery, 3 litery, obraz tej subkultur DDK, nie co poniektórych, to co się nie mieści Ze mna moji bracia, mogli by ci sterścić I tak od małego, ufam tym co trzeba 2013, Dobrze wiesz o co biega [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Dudek P56