Jak W Kalejdoskopie

Album cover art for "Jak W Kalejdoskopie" by Dudek P56 & DJ HWR

Dudek P56 & DJ HWR - Rap, Polski Rap

Jak W Kalejdoskopie

0 Plays

View Album

Lyrics

[Zwrotka 1] Jest coś po dwudziestej, piszę nową zwrotę Drugi tekst do trzynastki, małej garstki, wychodzę Odpalam, maszyna mnie prowadzi i co widzę? Chociaż mniej, jednak dalej wciąż tą samą znieczulice Na rogu znowu psy spisują kogoś w bramie Dalej syf, Boże pomóż, a ty odejdź zły szatanie Chyba tak już zostanie, oko widzi wszystko Powróży ci z ręki jakby co do czegoś przyszło Jadę dalej, droga się nie dłuży wcale Nawet jeszcze podkręcę, muzyką drążę skałę Zmienia się wszystko w koło, jednak chyba nie wszędzie Jedni nie muszą się starać, u innych jak los tak będzie Teraz se myślę o tym, chcę posłuchać se miasta Miasto jak miasto, normalnych ludzi garstka Lecz miłość pozostaje i patrzę na to wszystko To tu to się zaczęło, właśnie mi teraz błysło Wspomnienia, gdzie świat się zmienia tu jak tylko może Wczesne pokolenia chowane na dworze Widzi jak czas tu leci, dzieci dorastają wokół Tam, gdzie jest troszeczkę ciemniej, lekcja życia po zmroku Tu z dziesiątego widziałem to wszystko z góry Jakby świat był nasz, tlenu pod dostatkiem I to codziennie witał nas Pałac Kultury I to wszystko jak w obrazku, wewnątrz nie koniecznie faktem [Refren] Władza, kłamstwa, seks i dragi Życie pędzi dla niektórych od uwagi do uwagi Nasza kochana Polska, wszystkie miasta na pamięć Jeden klimat o tym ten rap, polski rap zostaje Wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie I nie wiadomo już kto pod kim dołki kopie Co kopie mnie? Konopie, wielu porobione gówno Smakówa, ja dziękuje, nie zapomnij podziel równo se [Zwrotka 2] Jadę, się nie częstuję tym, co nie jest dla mnie W pewnym wieku zrozumiałem, że białe może być czarne Że wszystko w koło nie jest tak jak się wydaje Ludzie żyją w jakimś filmie, zaglądają do bajek Patrzę w lustro, patrzę w lustro, czuję, że siebie poznaję Poznaję, więc tak ma być, a więc jadę dalej Widzę mordeczki, zajeżdżam, pogadać chociaż troszeczkę Niektórzy w tym momencie trzymają w ręku zawleczkę Tu wszystko się może zdarzyć, melanż nie parzy Niestety dziś prowadzę i mam jeszcze ważne sprawy Z dzieciaczkami me weekendy, więc którędy nie wybieram Nie muszę, wiem co mam robić, a więc się zbieram Pozdro Pięć Sześć, droga prowadzi mnie gdzieś Wysiadając bym nie wjebał się w kałużę W drodze posłucham se rapu, dym na zewnątrz, garść się zmienia I jest coraz więcej ludzkich wynaturzeń [Refren] Władza, kłamstwa, seks i dragi Życie pędzi dla niektórych od uwagi do uwagi Nasza kochana Polska, wszystkie miasta na pamięć Jeden klimat o tym ten rap, polski rap zostaje Wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie I nie wiadomo już kto pod kim dołki kopie Co kopie mnie? Konopie, wielu porobione gówno Smakówa, ja dziękuje, nie zapomnij podziel równo se

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Dudek P56