Umarli Poeci

Album cover art for "Umarli Poeci" by donGURALesko

donGURALesko - Rap, Polska

Umarli Poeci

14.1K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Dobra, dość bzdetów, wskrzeszam Umarłych Poetów Nie ma odwrotu, staroafgańskie prawo odwetu Paru facetów i trochę sprzętu Szczypta talentu, przypadku i miłości do dźwięków Związek Filomatów, rap Filaretów, filarów firmamentu rapu Smutny finał facetów, co mieli fach w ręku W pęku, sztuka na rynku niby sukces w zasięgu wzroku Wyzysk w wyszynku Synku jestem w budynku, uprawiam trudną sztukę bytu Miksuję jęk rozpaczy i krzyk zachwytu Rap alfonsów i bandytów, rap troglodytów to dla ascetów Dla sybarytów, to dla fanatyków, co mają rap w odruchu W nawyku dla Wolnych Duchów i Lunatyków Dla wolnych głów włodarzy, słów wolnomularzy Co wolą golnąć i zażyć. Wolno marzyć [Refren] Cały ten rap. Suma zdarzeń, iloczyn przypadków X trafu Y losu, w każdym wypadku Struktura rzeczywistości, faktura faktu Od aktu do antraktu traktat do taktu Cały ten rap. Suma zdarzeń, iloczyn przypadków X trafu Y losu, w każdym wypadku Struktura rzeczywistości, faktura faktu Od aktu do antraktu traktat do taktu [Zwrotka 2] Rozpozna każdy zawżdy rymy gazdy To dla fanek ciężkiej jazdy, typów spod ciemnej gwiazdy Ten typ z Kasty, mistrz kanasty, co ma styl własny swój Co wynika z tych słów? Słyszysz? Iskrzą synapsy, lecą sznapsy na Vipach Toasty na bitach, klaskają klapsy na klipach A dupy tańczą dubstep na bibach Liczenia hajsu epika a przyjaźń schodzi na psy w ekipach Taka epoka, Bóg dał mi wokal I rzekł: Co umiesz, pokaż, zrób gnój na blokach Wtedy krzew zapłonął, rap nas wchłonął Słowo stało się ikoną, koroną Zapłonął blask sodowych gwiazd Głos ludowych mas, analogowych taśm trzask A potem wszystko się zrobiło wirtualne Nachalne, sterowane zdalnie, banalne Jak zgromadzenie walne akcjonariuszy Normalnie chyba pierdalne, bo coś mnie suszy (Barman! Jeszcze raz!) [Refren] Cały ten rap. Suma zdarzeń, iloczyn przypadków X trafu Y losu, w każdym wypadku Struktura rzeczywistości, faktura faktu Od aktu do antraktu traktat do taktu Cały ten rap. Suma zdarzeń, iloczyn przypadków (DGE!) X trafu Y losu, w każdym wypadku (DGE!) Struktura rzeczywistości, faktura faktu Od aktu do antraktu traktat do taktu [Zwrotka 3] Leżę jak katatonik w katakumbach na katafalku Katastrofa kakofonii w każdym zakamarku Wielki Elektronik, wciąż mi tele dzwoni Goni peletonik hałasu wiele o nic Świeci Luna i nic nie jest oczywiste Jak Wilku pierdolę system, w tym jestem mistrzem Jak to być w nim i go pierdolić? To karkołomne Właśnie tak się pierdoli, weź oprzytomniej Nic beze mnie o mnie wiozę się nieskromnie Widziałem rzeczy, których nie da się zapomnieć Czy słyszałeś to było do Ciebie Opowiedziałem Ci o Tobie i o mnie Czy słyszałeś to było do Ciebie Opowiedziałem Ci o Tobie i o mnie Czy słyszałeś to było do Ciebie (Opowiedziałem Ci) Opowiedziałem Ci o Tobie i o mnie [Refren] Cały ten rap. Suma zdarzeń, iloczyn przypadków X trafu Y losu, w każdym wypadku Struktura rzeczywistości, faktura faktu Od aktu do antraktu traktat do taktu Cały ten rap. Suma zdarzeń, iloczyn przypadków X trafu Y losu, w każdym wypadku Struktura rzeczywistości, faktura faktu Od aktu do antraktu traktat do taktu Cały ten rap. Suma zdarzeń, iloczyn przypadków X trafu Y losu, w każdym wypadku Struktura rzeczywistości, faktura faktu Od aktu do antraktu traktat do taktu Cały ten rap. Suma zdarzeń, iloczyn przypadków (Jeszcze raz!) X trafu Y losu, w każdym wypadku Struktura rzeczywistości, faktura faktu Od aktu do antraktu traktat do taktu [Outro] Sieje rap od morza aż to tatr Sieje rap, rap mesjasz powrócił Bóg dał mi wokal Piętnaście lat gram w rap chórze Mówią do mnie DGE, zna mnie połowa Polski

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • donGURALesko