Zmień Dilera

Lyrics
[Zwrotka 1: Saful] Tępych skurwysynów ciągle grzeje trefny towar Jeszcze walą go na pokaz i nie próbują się chować Drobne ćpunki, wielcy znawcy Powiem – walą was w chuja wasi dostawcy Amatorzy mięsa, a wpierdalają pasztet Małolaty zapychają sobie głowy ciastem Nie wiesz o co chodzi to ci wytłumaczę Zmień dilera, ziomek jeśli chcesz prawdziwą jazdę Jak zioło w Amsterdamie i w Ekwadorze koka Tak, najprawdziwszy rap jest w ursynowskich blokach Pseudo rap – tani brokat –spuszczaj do klopa Tylko nasze wersy, chłopak dają prawdziwego kopa Tani stuff raperków, pozerków gówno wartych Tylko cukier, tynk, piach i kilogramy waty Łap tu Dix37 rap, jak crack przekaz twardy W każdym gramie słowa 100% prawdy [Zwrotka 2: Słoń, *Shellerini*] Zmień dilera, chłopcze bo mocno ci zorało dekiel Co to za El Chapo co wpierdala z deski sracza fetę? Jеbać ciebie, twoje crеw, jebać twoich czterech fanów Twoje gówno jak maczanka na osiedlach sieje zamęt *Najgorzej jak się komuś coś wydaje, co nie, koluniu? Bardziej z ciebie Honey Boo Boo królu niż Czaka Zulu Osiedlowy Panoramix zrobił tobie z mózgu hummus Więc nie dokazuj, nie zaświecaj ludziom uszu* Wszyscy są tu kurwa ładni, wypacykowani, modni A mój rap to but w tył głowy, kiedy żujesz suko chodnik Siema mordy, tępimy jebanych błaznów niczym bestie Nikt nie będzie mi pierdolić kim mam być i kim jestem
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Saful Dixon37
- Słoń (POL)
- Shellerini
- Kafar Dix37
- Michrus Dixon37