Tetrischuj robocza (Te-Tris Diss)

Album cover art for "Tetrischuj robocza (Te-Tris Diss)" by Diox

Diox - Rap, Polski Rap

Tetrischuj robocza (Te-Tris Diss)

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

Żaden pies nie ma prawa ustanawiać, kto ma prawo do bragga A kto go nie ma teraz, teraz Oficjalnie poczułeś się psem, więc wiesz Jak to jest, to powiedz reszcie - jest fejm Lecz gdzieś, zaczyna zanikać, więc chcesz mnie znieść Bo scena oddycha, tym co nagram po kablach na system Który Tobie zrobi większe czystki, niż w Polsce krzywdy System braci Kaczyńskich Mogę sprzedać Ci liścia, ale nie w torbach, gramach To będzie mocna piątka, prawie jak bomba, napalm Żółć - jedno słowo co rani mój honor, kurwo A będziesz krwawił stojąc obsrany jak Muflon Rzuć to, nie możesz być królem undergroundu choćbyś trzymał w dłoni berło Oberwą jest to, czego nie zrzuci z Ciebie Perwoll Jesteś ofermą losu, ale znalazłeś sposób Na fejm i lans, i choć podpierdalasz pod Eldo To wiesz kto wczoraj ze mną się z Ciebie śmiał, wow! Jesteś takim królem undergroundu, który przestał istnieć I myśli, że zjadł wszystkie rozumy, a jest w piździe Syfisz pod znajomość, która trwa dużo dłużej Niż Twój pobyt na scenie i sen o (???) W sumie, nie chcę karcić Cię, Ty chcesz marny fejm Ale każdy wie, że jesteś gościem w mieście Tylko gościem w mieście... Wchodzę jak Price tu, fake niggaz like you Shake niggaz like you, god damn fuck bitches like you Mam styl i IQ jak mam ID, HiFi CD nagrane A Ty masz kartki na bitwy i masz przejebane Ja mam dobry styl, jak Bergkamp kiedyś A Ty masz wolny styl, ale tylko wtedy, kiedy zerkasz za plecy Pękasz, ale japa Ci się cieszy, taki masz image Masz image, który tacy jak ja przekminili Brak vanilli i miłych chwil mnie popycha Żeby dymać Twój styl i pierdolić lubrykant Tyka bomba, którą odpalę, nawet na przypale W środku miasta, żeby pokazać jak wygląda naga prawda Ty i Twoje ziomki, możecie lać z tego Ale co z tego, skoro chuj masz z tego? Czuj, ruszyłeś ego, które może jest ponad miarę Ale właśnie dlatego będziesz miał przejebane Jak jesteś od stawiania kropek nad "i" To zetrzyj zza ucha sobie jedną z nich i zamknij drzwi Zamknij pysk, zanim nazwiesz któregoś z nas skurwysynem Bo pewne wtedy będzie tylko to, że nie przeżyjesz Joł, możesz mieć problem, jak z załatwieniem stuffu w Warszawie To Ty podbiłeś z bandą pedałów do moich ziomów po trawę Cieszyłeś się, śmiałeś, uśmiechałeś się, ale Dziś już pewnie o tym zapomniałeś Moje ziomy pamiętają tego Teta Co chciałby mieć tłusty styl jak (???) Bo brak mu jaj, i wystrzałów, jak z petard Flow płynie, to HiFi skurwysynie Jak się nie ma, co się pragnie, to się kradnie co popadnie, aha, Ty, ta... Wisi mi twoja opinia, jak dwie kule pod fletem Bo choć podobno się spinam, to w to nie wierzę Znam siebie, znam Ciebie i wiem, że jesteś spięty I chuj mnie obchodzi, czy padasz uśmiechnięty Aha, grasz miny jak z Pokera, ale chuj Ja na Twoje nic wyciągam Full Grabarz ze mnie kiepski, ale kucharz dobry Spuścisz wzrok na ziemię, jak wychwycisz tosty Wychwycisz, to jest prawie pewne Chciałeś zabrać mi sławę, ale przez internet Ja dojrzałem do tego, żeby jebać to A Ty, musisz się bać co nadejdzie w odpowiedziach Bo zmieniłeś rzeczywistość na trueschool w pizdę I o tym, co zrobisz, świadczy to co kto kliknie Ja jestem sobą od zawsze, właśnie z tym mnie kojarzysz Zawsze mam swoje zdanie, nieważne co się zdarzy Inteligent, błyszczący reprezentant tłumu Psom zamiast dowodu daję legitkę z BUWu WWW, latające trumny, Meksyk, Irak, Paryż Dzisiaj odpalam bomby, WWW, uważaj bo się sparzysz... Mamy nadzieję i plany, wciąż działamy wespół, w zespół A goście z pomysłami robią tracki bez konceptu Pierwszy i ostatni raz, nic później, nic więcej Powiedz "Hip-Hop", zamknij pysk, podnieś ręce...

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Diox