Nigdy Nie Byłem Bandytą

Lyrics
[Hook x3] Nigdy nie imponował mi świat bandytów Matka urodziła mnie artystą na zawsze Miałem okazję wejść w świat celebrytów Ale jakoś nie kręcą mnie takie okazje [Bridge x1] Do lepszego życia mam bilet Kurwy chcą mi wbić w plecy sztylet Modlę się za zdrowie mej Matki Jebać wrogów, smacznej herbatki [Verse 1] Dla mnie nie ma wstydu nie mieć Dla mnie wstyd to chodzić kraść Nauczony ciężkiej pracy brzydzę się takim kurestwem Zabierz ręcę skurwysynu pytam co to jest za bladź Nikt Cię nie nauczył pracy Skurwysynu zabierz ręcę Na bycie debilem moda I na bycie ćpunem moda Ona może by zrobiła Ale chyba jest za młoda, co? Ona chyba jest za młoda Posyp jej dwie linie, później przejdziesz ją na kodach Komu imponuje tutaj ukradzione złoto? Żeby się tym jarać kurwa trzeba być idiotą Wiem, że później czeka ich tu karma razy dwa Co drugi robi z siebie tutaj downa z GTA [Hook x2] [Verse 2] Mordo żadni tu badnyci ja zarabiam jako grafik Nie miałem w ręku klamki, nie uprawiam narco traffic Nigdy nie napadam, nie zarabiam takiej kasy Jeśli chodzi o mnie "hard work easy money" Z nikim się nie wącham, nie wchodzę w takie układy 15 lat podatki z mojej kielni na twoj żłób Ej jeśli mnie okradniejsz zostaniesz za to skazany Niech Cię gonią za to pały, synu kurwy chuj Ci w grób Jak napadniesz moją matkę zostaniesz za to skazany Niech Cię gonią za to pały, synu kurwy chuj Ci w grób [Hook x1] [Bridge x1] [Hook x1]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Diox