Szyby

Album cover art for "Szyby" by Diho & Alberto (POL) & Josef Bratan & Bibič (POL)

Diho & Alberto (POL) & Josef Bratan & Bibič (POL) - Rap, Trap

Szyby

155.1K Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Intro: Malik Montana] Pow, pow, pow (ha ha ha ha) Pow, pow, woo Pow, yeah, pow, yeah, pow (ha ha ha ha) Pow, yeah, pow, yeah, woo [Refren: Alberto, Malik Montana] Szyby w dół w Mercedesach (ha ha ha ha), pow, pow Ze mną pitbull (woo), na tylnych siedzeniach (pow, pow) Wszystkie cipki (yeah, yeah, ha ha ha ha), lubią gości w dresach (pow, pow) Chuj w dupę policji, na zawsze kurwy jebać (aha) [Zwrotka 1: Bibič] Jestem Turas i mam złoto na szyi Moja fura jest z Germanii, wkładam palec pod mini (oho) Ty jesteś burak, a nie king tak jak Bibič Zobacz drip mój jak kapie, ona mokra jak Fiji [Zwrotka 2: Diho, Alberto] Jestem małpa i mam stado goryli (woof) Jeden Afganistan, drugi z Afryki (woof) Trzeci Jugo, ma dwa granatniki No to Frugo, to smak egzotyki, kurwo [Zwrotka 3: Alberto] Przestań mi pierdolić, kozak to ty jesteś w grupie (boom) Po spotkaniu ze mną możesz wylądować w trumnie (rrra) Drożej mogę sprzedać, to chętnie od ciebie kupię Szybki pieniądz, 022, Praga-Południe [Refren: Alberto, Malik Montana] Szyby w dół w Mercedesach (ha ha ha ha), pow, pow Ze mną pitbull (woo), na tylnych siedzeniach (pow, pow) Wszystkie cipki (yeah, yeah, ha ha ha ha), lubią gości w dresach (pow, pow) Chuj w dupę policji, na zawsze kurwy jebać (aha) [Zwrotka 4: Josef Bratan] Gaś tego klekota (ej), bo twój drip śmierdzi ropą (woo) Licznik przekręcony, parę baniek ma za sobą (he he) Nie wiem kto cię chował, ale brak ci kultury (wrrr) Stary cię zajebie (woo), bo żeś zapomniał faktury (co?) [Zwrotka 5: Bibič] Weekend Berlin, jadę z braćmi, hotel - Carlton Ritz (woo, ha) Nowym Mercedesem, po asfalcie - opon pisk (skrrrt) Pytanie wciąż to samo - jak się szybko dorobić? Dwie pensje mam na sobie, na co dzień, nie tylko klip (oh) [Zwrotka 6: Diho, Malik Montana] Karawana Mercedesów jak na cygańskim weselu Jak nie pójdzie na randkę, to skończę w burdelu Tylko grubość portfela mnie odróżnia od menelów Poszło mi z nią gładko, jakbym używał kremu (pow, pow) Nie jestem w szpitalu, a naszczałem do basenu (ha ha ha ha), pow, pow Tak się najebałem, że zapomniałem refrenu Jedziemy! [Refren: Alberto, Malik Montana] Szyby w dół w Mercedesach (ha ha ha ha), pow, pow Ze mną pitbull (woo), na tylnych siedzeniach (pow, pow) Wszystkie cipki (yeah, yeah, ha ha ha ha), lubią gości w dresach (pow, pow) Chuj w dupę policji, na zawsze kurwy jebać (aha) Szyby w dół w Mercedesach (ha ha ha ha), pow, pow Ze mną pitbull (woo), na tylnych siedzeniach (pow, pow) Wszystkie cipki (yeah, yeah, ha ha ha ha), lubią gości w dresach (pow, pow) Chuj w dupę policji, na zawsze kurwy jebać (aha) Szyby w dół w Mercedesach (ha ha ha ha), pow, pow Ze mną pitbull (woo), na tylnych siedzeniach (pow, pow) Wszystkie cipki (yeah, yeah, ha ha ha ha), lubią gości w dresach (pow, pow) Chuj w dupę policji, na zawsze kurwy jebać

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Josef Bratan
  • Bibič (POL)
  • Alberto (POL)
  • Diho