Nic nie może przecież wiecznie trwać

Lyrics
[Zwrotka 1] Znajomy adres, te same schody I nagłych przestrach u drzwi A może to wszystko się śni? Zwyczajne kwiaty na parapecie Po kątach też zwykły kurz A jeśli to przepadło już? Lęk, głuchy lęk na dnie skryty gdzieś [Zwrotka 2] Wtedy dziwisz się, że tak kocham nieprzytomnie Jak by zaraz świat miał się skończyć Kiedy pytasz mnie: czemu rzucam się jak w ogień Wprost w ramiona twe, myślę sobie: Nic nie może przecież wiecznie trwać Co zesłał los trzeba będzie stracić Nic nie może przecież wiecznie trwać Za miłość też przyjdzie kiedyś nam zapłacić I tylko cisza, i nasze ręce i myśl koląca jak cierń A jeśli tak naprawdę jest [Zwrotka 3] Lęk Głuchy lęk Na dnie Skryty gdzieś [Zwrotka 4] Nic nie może przecież wiecznie trwać Co zesłał los trzeba będzie stracić Nic nie może przecież wiecznie trwać Za miłość też przyjdzie kiedyś Nic nie może przecież wiecznie trwać Co zesłał los trzeba będzie stracić Nic nie może przecież wiecznie trwać Za miłość też przyjdzie kiedyś [Refren] Nic nie może przecież wiecznie trwać Co zesłał los trzeba będzie stracić Nic nie może przecież wiecznie trwać Za miłość też przyjdzie kiedyś Nic nie może przecież wiecznie trwać Co zesłał los trzeba będzie stracić Nic nie może przecież wiecznie trwać Za miłość też przyjdzie kiedyś
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Andrzej Mogielnicki