Awersja

Lyrics
[Tekst piosenki "Awersja"] [Intro] Flow must-have, kurde Zobaczymy jak to jest (Po-po-pow) [Zwrotka] Ludzie z pustym sercem, ale pełnym nosem Jaki dealer taki proszek, proszę Nie śmierdziałem groszem, tak dbałem o higienę Nie jesteś He-Man'em sobie grabisz Życie sprowadza na ziemię jak Khabib Jeszcze będzie przepych, chociaż miałem przestój Ty musisz być ślepy, by nie widzieć przeszkód Jebać tych koleżków, co się chcą obnosić, ziomal W przeprowadzkach a kurew nie znosi Złoty pociąg, bo byłem pod ziemią Złoty pociąg, bo nagle mnie cenią Ty weź daj korkociąg no to się tu zbabie Na dobrą dziewczynę to za dobrze ciągniesz Mi ten syf się ciągnie i wystawia faka Ona nie jest w drodze, a złapała flaka Miałem dobrą pannę, nie chce do mnie wracać Teraz mogę płakać Albo zostać księdzem jak KAKA Jesteś ekspert ale nie z media Bo w tym sprzęcie coś mi tu nie gra Z geografii słaby bo nie lubię Lecz to, że się zmienię to graniczy z cudem W mojej bani tripy ale nie od Bonia Sprawy w swoje wity bierzesz tylko jak walisz tu konia Przegrasz Pierdolę te posty i propsy Bo czuję się obcy jakbym rozbił w Roswell A Ty rozkmiń dobrze słuchałem problemów, a nie leciał problem To jak sensu życia miałbym szukać w Google (Wiesz?) Tu się zaczynają schody wiadome Ty bananie miałeś schody ruchome A kto pierwszy bez winy niechaj rzuci kamień i to wyzna Nagle dostałeś w banie, żadna faja się kurwa nie przyzna Liczę grosze, jest ile, to nie wiem Ona pyta mnie na co? Na Ciebie Nie chcę być jak Skoda i biedny gospodarz Nie chcę być jak Lewy, no bo szkoda Że mnie kurwa ominie nagroda Za te plucie wyłapiesz po pysku Ja nie jestem włodarz, nie chcę aferzystów Jak chujowo żyję, to nie śpiewaj sto lat Konar, drewno, wiesz, że ja nie jestem stolarz A ja wsiadam w ICek i pociąg do zwycięstw, nie niedola Ty mieć możesz bicek ale weź na cipę Hej małolat, życzę Ci farta Nie nastawiaj policzka, to nie punch down
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Dawid Obserwator