Schizofrenia

Album cover art for "Schizofrenia" by Coma

Coma - Rock, Hard Rock

Schizofrenia

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

W pewnym mieście na ulicy gdzie nic nigdy się nie zdarza Urodziłem się bez krzyku i w dodatku bez lekarza W dzieciństwie, od niechcenia, pogrążony w samotności Hodowałem urojenia o pokoju i wolności W szkole, kiedy kumple zażywali narkotyki Ja wierzyłem w sprawiedliwość i uczciwość polityki Byłem dobrym katolikiem i w heteroseksualnym związku Żyłem z moją żoną, gdy nas z sobą ożeniono Życie upływało według idealnego schematu: Nie paliłem i nie piłem, nie gwałciłem, nie skarżyłem się na nic! Ideologią było przeżyć do pierwszego Pracowałem w supersamie i zadowolony z tego Przynosiłem wypłaty do domu na spłaty Zadłużenia bankowego bardzo regularnego Zadłużenia bankowego bardzo regularnego Jak gdyby nigdy nic wyszedłem z domu, nocą, w maju Było ciepło, rozebrałem się do naga I widziałem czerwone gwiazdy jak spadają I widziałem spalone miasta, i widziałem tłumy ludzi Ruszyłem ręką: umierali, potem drugą: rozstąpiły się niebiosa... Biała droga brukowana wprost do Boga Mogłem mówić z Nim o wszystkim, o czym chciałem Moje oczy pełne łez a w sercu władza Ponad światem unosiłem się spełniony Ponad światem rozpostarłem moje dłonie I już byłem niemal bliski zrozumienia Zrozumienia tajemnicy wszech stworzenia Zrozumienia tajemnicy Wszech Stworzenia..... ...schizofrenia, schizo, schziofre, schizofrenia... [Tekst i adnotacje na Rock Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Piotr Rogucki