​narcyz w klubie

Album cover art for "​narcyz w klubie" by Chivas

Chivas - Rap, Polska

​narcyz w klubie

0 Plays

Duration: 2:06

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Czuję się w połowie niedobrze (o!) Dopiero zrobiłem jej dobrze Wracam do domu, bo zarywam drugą nockę I tak umieram, no to po co mi ten pośpiech wtedy? Po nowym roku będę kimś i Zrobię głupie rzeczy, by zapomnieć o tym wszystkim Nie wpadnę w płacz i nie będę więcej krzywdzić Bla, bla, bla, bla (ej!) [Refren] W oczy zajrzyj, weź, no i zobacz kto w nich jest To dziewczyna z parasolem, bo poprzednio padał deszcz (czemu nie płaczesz?) W tych oczach nie ma łez, łezki i już tu nie będzie jej To, co ujrzą, pierdolone, to zmieniają w pleśń W dłoni masz kwiatki, w dłoni masz narcyz Weź mnie ogarnij, bo dobrze mnie znasz i Wyrosłem w Twoim ogródku wtеdy (że narcyz) A tam chciałaś mnie zakopać kiedyś (jеj narcyz) [Zwrotka 2] W dłoni masz kwiatki, to wchodzi jak narcyz w klubie To boli jak karki, to boli jak zdarte struny Bo nie umiem tańczyć, tym bardziej w tłumie Prawie miałem je w garści, prawie zostałem jebanym durniem [Przejście] Jestem w tym mistrzem, stary Ciąg nieszczęśliwych zdarzeń Dobrze, że nie znasz prawdy Choć mam kontakty szklane [Refren] W oczy zajrzyj, weź, no i zobacz kto w nich jest To dziewczyna z parasolem, bo poprzednio padał deszcz (czemu nie płaczesz?) W tych oczach nie ma łez, łezki i już tu nie będzie jej To, co ujrzą, pierdolone, to zmieniają w pleśń W dłoni masz kwiatki, w dłoni masz narcyz Weź mnie ogarnij, bo dobrze mnie znasz i Wyrosłem w Twoim ogródku wtedy (że narcyz) A tam chciałaś mnie zakopać kiedyś (jej narcyz)

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Chivas