Abonent

Album cover art for "Abonent" by Cheatz (POL)

Cheatz (POL) - Rap

Abonent

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka] Nie piszę do dupek, mimo, że lubię bezcześcić Dziś uderzam w dancing, abonent jest niedostępny Lecę na spokojnie, a uwielbiam duże kęsy Wierz mi, czasem bywam ciutkę niebezpieczny Daruj se bajerki, dobrze wiesz, że jestem sensi Mam zblokowaną czakrę, kilka tysięcy w kieszeni Wy znowu zaślepieni tym, jakbyście tego chcieli Zero trzeźwego obrazu na to, z czym to gówno jemy Zobacz — ja to ten sam chłopak, ten sam chłopak Ze mną to samo, nawet ten sam browar Zе mną ten sam ziomal, inna głowa Wszystko takie same, tylko niе ten towar Blisko miliona, ale czy to dokonam? Nie mam już ochoty się w tym produkować Leje woda, się wciąż leje woda Musze być tu czujny, by nie spanikować Jeśli myślisz, że to trudne stary — jebać cię Wszystko osiągnąłem sam, miałem tylko jeden cel Tu nie chodzi o start i zakończenie Musisz tylko brać szansę i kurwa nie spóźnić się Możesz robić rap, możesz namalować sens Wszystko dookoła to pierdolone złudzenie jest Postaw jeden krok do przodu, weź nie cofaj się Mamy za mało czasu, by marnować swe marzenie

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Cheatz (POL)