Nie byłoby tematu

Album cover art for "Nie byłoby tematu" by Chada & Ero JWP

Chada & Ero JWP - Rap, Polska

Nie byłoby tematu

2 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Chada] Na tą chwilę jest jak jest, nie pytaj czemu Jak na razie w życiu dorobiłem się tylko problemów Gdybym miał wyjście, to wziąłbym się wycofał Nigdy w życiu tej suki bym nie pokochał Miałbym spokój i nie żył na wygnaniu Zamiast tamtych kurew mieszkałbym w swoim mieszkaniu Obyło by się też bez łez kilku osób Zaoszczędziłbym mej matce paru siwych włosów Teraz do głosu dochodzi zdrowy rozsądek Nie otwierałbym tych drzwi, gdybym wiedział, w czym jest problem Miałbym majątek i spierdolił z tych bloków Nigdy nie poodwieszanoby mi wyroków Żyłbym jak król, a nie niewolnik Do moich drzwi nie dobijałby się komornik Wiedziałbym skąd i w którą stronę idę Nie pozazdrościłbym z pewnością ptakom skrzydeł [Refren: Chada] Gdybym cofnął czas, to dwa razy bym pomyślał Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa Nie byłoby tematu, gdybym znał tego następstwa Gdybym cofnął czas, to dwa razy bym pomyślał Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa Nie byłoby tematu, gdybym znał tego następstwa [Zwrotka 2: Ero] Niektórych drzwi bym nie otwierał wiedząc, że tam czeka zonk Mam to szczęście, że mnie wspiera zaufanych ludzi krąg Nikt nie ma czystych rąk i to nie kwestia mydła Pokusa to bestia – dba, byś znalazł się w jej sidłach Szybki hajs, mocne dragi to zły faworyt O-twierasz powoli własną puszkę Pandory Niejeden popłynął w hazard, myślał se: "Mi się uda" W porę wyjścia nie znalazł, więc dzisiaj tonie w długach Znam to aż za bardzo, ah, to szybkie życie Łatwiej spadasz na dno, gdy jesteś na szczycie Ja wróciłem i dziś nic mi z oczu snu nie spędza Przyszło mi się uczyć na swych, nie cudzych błędach Trzyletnia kolęda niech pójdzie w niepamięć Dziś jestem przy mym dziecku i jego pięknej mamie Niech tak zostanie i Bóg ma nas w swej opiece A niezapisane kartki pozostaną w kartotece [Refren: Chada] Gdybym cofnął czas, to dwa razy bym pomyślał Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa Nie byłoby tematu, gdybym znał tego następstwa Gdybym cofnął czas, to dwa razy bym pomyślał Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa Nie byłoby tematu, gdybym znał tego następstwa [Zwrotka 3: Chada] Gdybym wiedział o tym wcześniej, nie byłoby stresu Z żadną kurwą nie siadłbym do interesu Idąc tą drogą w porę bym się zatrzymał Tak to kurwa dziś na karku mam kryminał Pragnę spokoju, nie chcę nic więcej Mój adwokat, chociaż dobry, to i tak rozkłada ręce Gdy przetniesz linę, to alpinista spadnie Nic już kurwa bracie nie jest tak jak dawniej [Zwrotka 4: Ero] Gdybym mógł cofnąć czas, to w porę bym się zatrzymał Dobrze bym wiedział, kiedy nie iść do kasyna Mniej bym pił, mniej śmigał po stokach Oszczędziłbym nerwów tym, których kocham [Refren: Chada] Gdybym cofnął czas, to dwa razy bym pomyślał Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa Nie byłoby tematu, gdybym znał tego następstwa Gdybym cofnął czas, to dwa razy bym pomyślał Nie znałyby mnie psy z imienia i nazwiska Narkotyki i alkohol, rozboje i przestępstwa Nie byłoby tematu, gdybym znał tego następstwa

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Ero JWP
  • Chada