HOODY

Album cover art for "HOODY" by CBW

CBW - Rap, Po Polsku

HOODY

0 Plays

Duration: 1:48

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Ciągnę ją za kitę, potem barsy piszę Mój braciak, za ścianą mówi, do mnie "bądźcie ciszej" Jak chodzi o swag to widzę, że masz lipę Kapie mi do kubka fiolet, więc mogę mówić o dripie Mówię do niej mamo, kiedy zasysam jej suta Mmm, gugu-gaga 37 w tej suce, wkładam trzy palce do gardła i już nic nie gada [Zwrotka] Ciężki mam krok i to nie jest wina wagi butów Ciężko stąpam, no bo opróżniłem parę kubków Ciężko mi jest się dogadać z twoją bandą czubków Ciężko się nie powtarzać, nie dociera im do mózgu Zielono mam w kubku, a to nie jest żadna matcha Widzisz gwiazdki po buchu, bo twój dealer ci to macza Na zielono swipe, no a dalej nie masz matcha Powtarzam się ciągle, muszę wgrać nowego patcha Noszę e-peta na smyczy, no bo pewnie bym go zgubił Buch, buch, buch teraz patrz na moje buty Na podeszwie nie jest Andy, Pedro nazywa mnie chudym Brzuch od leanu mi wyjebie kiedy, portfel będzie gruby Podarte spodnie, babcia pyta się czy pogryzł mnie pies Xanny, xanny, xanny, trupy wokół tak jak left for dead Twoi ludzie żule, bo z bloku, przenoszą się pod sklep Widzę co się dzieje, chyba się przeniosę w metaverse 7 i 5/8 capa noszę, bo mam wielki mózg 37 w tej suce, no więc w kubku dalej pływa brud Zasypiam o w pół do szóstej, nie wiem co to słońca wschód Mój designerski drug mnie kocha, wrzucam w niego lód Moje życie nie jest filmem, chociaż często staję przed kamerą Jakbym mieszkał w stanach, profilowe byłoby z giwerą Kolejna już butla, syrop przyjechał na peron Na lewym barku moja mała, na prawym jest demon Piję kodę, także moje szczochy fioletowe są Ojebałem magicznego grzyba to nie muchomor Powystrzeliwywałbym was jeden po drugim jak kapiszon To co mówisz na trackach, to jest cap, ziom [Outro] Jeden, drugi blant, sucho w buzi, polej wody mi Trzecia, czwarta uncja, aż z brzuchu już wyszły wrzody mi Piąty, szósty dzień na detoxie, głowa mówi zgiń Zapierdalam off-road, popierdoliły się drogi mi Porządkuje łeb, wystarczy kropla, to nie płyn do naczyń Zatopiłem żelka kwasem, dziś nie jestem trzeźwy raczej Tyron leveled up suko, moje wersy znasz jak pacierz 37 w tej suce, twoja hoe tu ściąga gacie

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Tyron37