SZARY BLOK 2

Lyrics
[Intro: Janusz Walczuk] Yeah, oh Thanks, Pedro Yeah [Refren: Janusz Walczuk] Szary blok, moja firma zrobiła bańkę w rok Mamy dziś życie jak na filmach, mamy spokojny dom Kłótnie były nawet jak była wigilia, by były cały rok Dumna jest ze mnie moja familia, dumny jest ze mnie szary blok Moja firma zrobiła bańkę w rok Mamy dziś życie jak na filmach, mamy spokojny dom Kłótnie były nawet jak była wigilia, by były cały rok Dumna jest ze mnie cała familia [Zwrotka: Janusz Walczuk] Co dałem scenie? Mix w jej picku Parę topline'ów, płyt w Empiku Dałem wam serce, parę featów Dałem wam styl, jak Arek Likus Nie ma tu kilku pracowników, jak dałbym rękę, miałbym kikut Na Żoliborzu będę jak Griezmann w Atletico Telefon słucha Ciebie, co chcesz Nie musi słuchać cię CBŚP Wszystko o Tobie jest na Spotify Twój smartwatch też wykrywa stres Niе ma licentia poetica, jest skurwiały sąd i skurwiały piеs Jestem po miękkich narkotykach Dajcie mi żyć, bo daję wam jeść Szanuję mainstream, szanuję under Patrzę daleko, mój tata to snajper (?) to fighter, podnoszę hantel Stawiam dziś natężenie jak Amper Oni napięci jak Volt, sorki, luz mam, kurwa, a skąd? Nawet jak życie podcina prąd, staję na nogi, jak (?) The Lord Szary blok
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Janusz Walczuk