Pożegnanie Z Cyganerią

Lyrics
Language:
Jak dziurawy płaszcz noc prześwita Wino kończy się, chrypi płyta Zaraz muszę wyjść, was zostawić Czarną pelerynę z ramion, z ramion zdjąć... Cześć chłopaki, w różne drogi nam! Trochę żalu czuję gdzieś na dnie Tej włóczęgi wolnej trochę, trochę żal! I dorożką wypraw ponad dachy henże, ponad dachy hen Gdzie niebieski prószył śnieg... W każdym drzewie skrzypiec dźwięk w słowie wiersza już tkwił Jakbyś ponad ziemią szedł W jasnej chmurze tkwił całe dnie Wymyślonych zdarzeń świat zbytnio chyba wciągnął nas! Ale, chłopcy, pojąłem teraz: Niezwyklejszym zwykłe życie, gdy udźwignąć umiesz je! Jakże wiele kryje się Jakże wiele kryje się w zwykłych rzeczach!
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)
Loading comments...
Credits
- Writers
- Jan Tomasz