Unikat

Buczer & Dondi (POL) & Cegła MCC & Spółdzielnia (Ogarnij Się!) & PTP (Północny Toruń Projekt) - Rap
Unikat
0 Plays
Duration: 3:25
Lyrics
[Zwrotka 1: Buczer] Wjeżdża znów w ten unikalny skurwysyn pod każdym względem Zawsze się wyróżniałem i zawsze stałem przed rzędem Tych bezpłciowych raperzyn co zaśmiecają nam scenę Gdy wchodzę ja mój chory rap ich gównem wyciera glebę Technika poryta pomyka na bitach to flow to unikat czujesz to w głośnikach Jak lecę na featach i robię to wypas ja wiem, że to chwytasz więc na chuj się spinasz Ty wiesz, że przeginasz, twoja złość to kpina, ruszyła machina, jej nikt nie zatrzyma Na majku zadyma, poryty to klimat, który często przegina ,to jeszcze nie finał Koniec nastąpi dopiero kiedy to powiem ja To chora gra, ja trzyma w dłoni talie zła I rzucam tym pogardy które rozpierdolą system Jestem w tym mistrzem mój styl na słabych zostawia pizdę [Zwrotka 2: Sage] Ziomuś wiesz co jest pięć unikalny styl bez spięć Pierw zapukaj potem wejdź, ja sie nie pierdolę Wjeżdżam z buta, jestem tutaj, jestem hardcorem Gra tu moja nuta, a ta dupa dla mnie tańczy na stole Ziomuś polej wódy z kielicha do szklanki łycha Byle nie cole jak już to kokę Jak zobaczysz burzę śnieżną w moim nosie to walnij fotę Z wesołym wielkoludem wjeżdżam na robotę Tylko zostaw na potem ten towar to unikat na Stoprocent A ty mnie unikaj jakbyś zwęszył jakiś podstęp W rapie postęp spuszczam bomby obrażenia plus 10 Chowasz się pod kołdrę, ziombel, ten huk cię rozniesie Ten huk cię rozpierdoli-oli Jeśli nie weźmiesz broni, to oni przystawią ci swoją do skroni Nie ma że boli nie masz już nad tym kontroli To co miało będzie się biadolić, a ty możesz się gonić [Zwrotka 3: Zawik] Opowiem ci historie o flow, ziom Każdego z tych raperów zwią z trzech stron Podobno gustujemy w szesnastolatkach Jak chcesz być unikalna niech dołączy twoja matka Wciąż to nie wąski lol więc podaj dalej Tym co mają kiepski flow to podaj... Nie powiedziałem pałę, ale pomyślałeś co To bardzo dobrze bo im się należy tylko to Dla miażdżącej większości niby raperów Nasze bity są bomby dla niby saperów To co nas różni to jest prosta zależność My na ich bitach to świeżość teraz jest przeszłość Więc nie dotykaj się tych wersów leszczu Bo spalą cię na popiół nawet, kurwa, w deszczu I sam wiesz kto jest tu weź tym częstuj Nie stój w miejscu testuj bez kompleksów Joł [Zwrotka 4: Cegła] Jestem w Szczecinie, krystalizuję to gówno Kiedy wchodzę i mówię, i robię to gówno Jestem w Toruniu, dekoduję to gówno Znają mnie, bo markę swoją ma to gówno Dlatego nazywam się konkwistadorem Bo kiedy wchodzę na numer to atakuje i biorę, co moje Maccabra StoPro gnoje, unikatowy projekt Autentyczny stereofoniczny błysk to jest Zmęczonych raperów wysyłam na emeryturę Wprowadzam tu nowy porządek i nową kulturę Niedługo koniec świata, czas się spieszyć A gdy się człowiek śpieszy, to wtedy diabeł się cieszy Wiesz to wyluzowany coraz bardziej Gdy pierdolnąłem w płuco i przyjebałem w gardziel Gardzę tym gównem od rana na bank Jedyny w swoim rodzaju nie czuje winy i nie czuje żalu [Zwrotka 5: Rena] Wjeżdżam ja wtedy wjeżdża mój styl-styl Pochodzę z biedy, a lubię blichtr i Kolejny syf wypuszczam w twoje miasto Konkretny, kurwa, konkret, kurwa, nie może zasnąć Ja stawiam sprawę jasno, zawsze byłam tą odważną I to ja się zawsze wpieprzam w mordę brechtałam lapsom Tutaj ziomuś nie ma łatwo, kiedyś stałam pod klatką Teraz łykasz to na gładko Essa robi hardcore Tak tak jesteśmy na językach Spółdzielnia, PTP produkuje unikat Usłyszysz o tym wszędzie to zostaje na bitach Moje własne orędzie narzędziem twoich pytań [Zwrotka 6: Sobota] Unikatowy styl Macca, PTP Uqad Squad Spółdzielnia S.O.B Jak to wchodzi Świetnie się czuję, robię rap, wzbudzam podziw Unikat, kto dzisiaj tak potrafi Nikt nie wyskakuje do 5 razy mafii Nie możesz mnie trafić, a chcesz mnie zabić Na chuj to nawidź, musisz to zostawić Trzeba się zabawić, później się naprawi Kocham tą zazdrość pierdolę zawiść Właśnie tobie na złość cenię oryginalność Jeśli łzawisz i rani cię moja wulgarność Znaczy że to idzie wszystko zgodnie z planem Chcę zaznaczyć, że sypie sól na ranę Niesłychane, a jednak Zanim zapieje kur, ja przechodzę do sedna [Zwrotka 7: Dondi] Unikat mam zdrowe podejście i wiem, że trzeba unikać Tych którzy działają tu ciągle na przypał Tym samym z dala od każdego typa Który coś węszy i za bardzo wnika Teraz spójrzcie na Jędkera Macie dowód na to, kto wam wpieprza bajki jak Hanna Barbera Teraz patrzcie jak się ubiera Ciekawe ile siana przez ten czas już napchał do portfela Za każdym rozpiera mnie duma kiedy dumam Że nie kłamie i Hip Hop w mnie nie umarł Kumasz, jeden za wszystkich w takiej proporcji gram Dalej niż na szczyt tym bardziej kiedy nie chcą nas [Zwrotka 8: Tony Jazzu] Rzecz niepowtarzalna, jedyna w swym rodzaju W kraju na skale światową biały kruk na haju Białe płót w nochalu, kwiat Holandii żałuj jeśli dalej Giecik owijany, nas jest tutaj paru Nie zaprzeczy styl i flow aż leczy Podczas kiedy ty w dwa tygodnie 1 tekst klecisz Mam unikalny styl unikalny skład Unikalne brzmienie Tony Jazzu produkcja Północny Toruń, północny zachód, razem na tracku do pełna w każdym baku Północny Toruń, północny zachód, dla chłopaków na życie beż mandatów Unikalne nawijki tematy od serca, scenariusz pisze życie zawsze zwycięża Każdy jest inny znam się na rzeczy, dwa razy nie wejdzie do tej samej rzeki Unikalne nagrania, unikalne płyty, unikalne metody, unikalne zgrzyty Unikalne postawy, unikalne mowy, unikalne kombinacje, unikalny rok Unikalne konto, unikalne koncerty, unikalny freestyle, unikalne przekręty Unikalny słuch, unikalny słuch, unikalny hardcore, unikalny show [Zwrotka 9: Zelo] Jestem Wyjątkowy z moją wadą wymowy Chcą, żebym zrobił bit i zarapował jestem gotowy Ludzie pytają jak to przychodzi do głowy mi Skurwysynu, nawinę to, bo mam kwit Jedno co mogę powiedzieć ci to, że nie wypadnę z gry Bo skurwysynu gram żeby wygrać w tą jebaną grę Nie jestem idiotą, jestem tu po to, żeby myśleć to, co przelać Robię to z ochotą, kocham się wydzierać Nie mogą się pozbierać, Houston ktoś ma problem Halo, ziemia chyba nie ma nic w tym złego Że chce wyjść z cienia, to był Zelo elo, siema [Zwrotka 10: Wini] Na świecie nie ma dwóch takich samych ludzi Tak jak nie ma dwóch takich samych uderzeń w struny Nie ma dwóch takich samych dwóch identycznych Za to miliony podobnych wpuszczonych gdzieś z taśmy jak z pizdy U w tym przypadku prawie nie robi różnicy Prawie tacy sami durni jak ich poprzednicy Konkurencja przeciwnicy Fani wrodzeni krytycy [?] z prawem do mównicy Ciemna masa banda tchórzy Kurwa jak ja nienawidzę ludzi Replika, duplikat, falsyfikat, chorągiewna psychika, lizodupska liryka Fałszywa mimika jak ci jeszcze nie styka, podwoje medyka lub diagnostyka Reprezentuję niepopularne poglądy, przyszedłem tutaj strzygać się z mordy Chcesz to kopiować, we łbie się pierdoli, twój projekt zdechnie jak wjeżdżam [?] [Zwrotka 11: Brożas] Czekałeś na unikalny styl teraz wjeżdżam, więc czoło chyl Z tym trzeba się urodzić pielęgnować dar już jako szczyl StoPro Banda, PTP, Macca Squad, Dondi też Tak się robi na północy rap, tu chłopak ważny wers Wiem, że łżesz, jeśli chcesz, zrobię ci na prawdziwość test My jednoczymy scenę, ty włóczysz sie jak bezpański pies Same unikaty, kruszymy kwiaty, kręcimy baty, robimy rapy Gramy koncerty, tworzymy historie bez przerwy Gdy się spotkamy, spożycie przekracza normy rozsądku Za nasze zdrowie wal setę, niech zakręci w żołądku Ogarnij ziomków przejmujemy tutaj balet Mamy ten unikatowy talent, by rozpalić całą salę Niepowtarzalne płyty, powiew świeżości Tak dla jasności, to jest mój true school definicja prawdziwości Nie naśladuję, nie kopiuję jestem unikatem Lecę z tematem, mam ten patent, dla sław jestem katem
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Brożas
- Wini
- Zelo PTP
- Tony Jazzu
- Dondi (POL)
- Sobota
- Rena
- Cegła MCC
- Zawik
- Sage (POL)
- Buczer